Województwo śląskie zostanie zamknięte z powodu dużej liczby zakażeń? To bzdura. Minister Zdrowia na miejscu oceni skalę zagrożenia

2020-05-11 9:33 NAU
Koronawirus
Autor: East News Koronawirus

Przez cały weekend w sieci, a także w lokalnych mediach pojawiały się informacje o tym, że z powodu dużej liczby zakażeń województwo śląskie może zostać zamknięte, odcięte od reszty kraju. Pojawiły się sugestie, że w naszym regionie pojawią się czerwone strefy jak w Lombardii, a Śląsk będzie drugim Wuhan. To wszystko bzdury. Wyjaśniamy dlaczego.

Województwo śląskie zostanie zamknięte? To bzdura

Nie jest tajemnicą, że w województwie śląskim już od kilkunastu dni jest najwięcej zakażonych koronawirusem w skali całego kraju. Trudna sytuacja epidemiczna w tym regionie wynika z tego, że powstały ogniska zakażeń w kilku śląskich kopalniach. Podczas gdy służby robią co mogą, żeby opanować pandemię koronawirusa na Śląsku, w sieci, a także w lokalnych mediach pojawiły się informacje wskazujące na to, że województwo śląskie zostanie zamknięte. Niektórzy piszą o "zamkniętych granicach województwa" albo o "czerwonych strefach jak w Lombardii". Pojawiają się też porównania Śląska do chińskiego miasta Wuhan. Absurd i kompletna bzdura. Dla przypomnienia: W chińskim Wuhan koronawirusem zaraziło się 50 tys. osób, zmarło prawie 4 tysiące. W całym województwie śląskim zakażonych mamy nieco ponad 3,5 tysiąca, a zgonów równo 150. Chciałoby się zapytać - gdzie Rzym, gdzie Krym?

Granice województwa śląskiego zostaną zamknięte? To absurd. Możliwe wolniejsze łagodzenie obostrzeń

Bezsprzecznie koronawirus na Śląsku to spory problem. To właśnie województwie śląskim jest najwięcej zakażeń i od kilku dni to właśnie w tym regionie codziennie występuje najwyższy dobowy przyrost nowych przypadków, podczas gdy w innych częściach kraju sytuacja już się stabilizuje. Jednak nie oznacza to wcale, że sytuacja jest beznadziejna. Waldemark Kraska, wiceminister zdrowia przekonuje, że uda się opanować epidemię na Śląsku.

- W tej chwili trwają wytężone prace, aby te ogniska ograniczyć. Osoby chore skierować do izolatoriów, a wszystkie osoby z kontaktu są poddane kwarantannie. Więc myślę, że w najbliższych dniach damy radę ograniczyć te duże ogniska, które występują na Śląsku, w kopalniach - mówił wiceminister zdrowia, cytowany przez Polską Agencję Prasową. Wspomniał też coś o tymczasowej blokadzie i izolacji pewnego obszaru. Dodał jednak, że to ostateczność. Nie mówił o województwie śląskim jako całości. Zamknięcie województwa śląskiego nie wchodzi w grę. Byłaby to absurdalna sytuacja, nikomu nie potrzebna. Nie wiadomo też jak miałby wyglądać kordon sanitarny odgradzający zagrożony obszar. Wojsko na rogatkach miast? Policyjne patrole na każdym rogu? W przypadku tak dużego obszaru to trudne do zrealizowania/

O tym, że blokada całego regionu nie ma racji bytu przekonują również specjaliści.

- Robienie blokady Śląska byłoby absurdem, nie tędy droga. Oczywiście, te osoby, które są zakażone albo z kontaktu, muszą być izolowane lub na kwarantannie. Te osoby mają zakaz wychodzenia z domu, a więc i opuszczania Śląska. To jednak nie wszystko. Konieczna jest precyzyjna, chirurgiczna interwencja: trzeba przeprowadzić szczegółowe dochodzenie epidemiologiczne, kto, z kim, kiedy, jak długo i jak blisko kontaktował się w ostatnich 14 dniach. Trzeba odciąć ludzi skontaktowanych z wirusem od reszty społeczeństwa, najlepiej zrobić kwarantannę w domach, a izolację w szpitalach i izolatoriach - przekonuje znany wirusolog, dr Paweł Grzesikowski w rozmowie z portalem Gazeta.pl.

Województwo śląskie zamknięte nie zostanie. A przynajmniej nic na to nie wskazuje. Informacje, które w tej sprawie się pojawią, są nieoficjalne i niepotwierdzone. I trzeba do nich podchodzić z dystansem. Blokada całego regionu administracyjnego nie jest praktycznie możliwa. Co na temat ewentualnego zamknięcia granic województwa śląskiego mówią przedstawiciele Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego?

- Jedzie do nas minister Kraska, aby na miejscu ocenić skalę zagrożenia. Czekamy na wyniki wszystkich badań przesiewowych. Wówczas będziemy znać skalę zakażenia w środowisku górniczym - mówi nam Alina Kucharzewska, rzeczni wojewody śląskiego. Nie odpowiada wprost na pytanie czy województwo śląskie zostanie zamknięcie ani czy są takie plany. Wiemy jedynie, że byłoby to trudne do przeprowadzenia.

Wolniejsze odmrażanie gospodarki na Śląsku?

Jeżeli sytuacja epidemiczna na Śląsku szybko się nie poprawi to konsekwencją może być to, że odmrażanie gospodarki będzie w woj. śląskim wolniejsze niż w całej Polsce. Minister Zdrowia Łukasz Szumowski mówił o tym, że scenariusz "dwóch prędkości"  jest realny. Ale wszystko będzie zależało od rozwoju sytuacji.

- Proszę mieć na uwadze, że województwo śląskie to organizm składający się z wielu podregionów: śląskiego, bielskiego, żywieckiego, częstochowskiego i zagłębiowskiego. Czy byłoby sens zamykać całe województwo z powodu dużej liczby zachorowań wśród górników w śląskiej części, w szczególności Rybniku? - pyta retorycznie Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca i dodaje:

- Przedsiębiorcy naszego województwa to jedna z największych sił gospodarczych w kraju. Proszę mieć także na uwadze, aby mieli możliwość uczciwej konkurencji z innymi województwami, a zbyt restrykcyjne zamknięcie mogłoby jeszcze bardziej pogorszyć ich i tak trudną już sytuację. Niektórych mogłoby to wyeliminować z rynku pociągając za sobą znaczny wzrost bezrobocia - uważa Chęciński.

COŚ DOBREGO #21

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Posłuchaj, co koronawirus robi z płucami człowieka.To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami