W kopalni Zofiówka wypłynął metan. Górnicy zostali wycofani z zagrożonego rejonu

2019-11-06 8:05 Arkadiusz Nauka/Przemysław Kopiejka
W kopalni Zofiówka wypłynął metan. Górnicy zostali wycofani z zagrożonego rejonu
Autor: arc

Niebezpieczna sytuacja w kopalni KWK "Borynia-Zofiówka-Jastrzębie" w Jastrzębiu-Zdroju. Doszło tam do wypływu metanu w ścianie na poziomie 900 metrów pod ziemią. Załoga została ewakuowana.

W kopalni Zofiówka wypłynął metan. Górnicy zostali wycofani z zagrożonego rejonu.

Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło dzisiaj w nocy z 5 na 6 listopada. O godz. 00:47, Jastrzębska Spółka Węglowa poinformowała o wypływie metanu
w kopalni KWK "Borynia-Zofiówka-Jastrzębie" w Jastrzębiu-Zdroju. Jak poinformowano, doszło tam do wypływu metanu w ścianie na poziomie 900 m. Maksymalne stężenie metanu zarejestrowane przez czujnik gazometrii automatycznej wyniosło aż 6 procent. 

W rejonie, gdzie czujniki zarejestrowały wysokie stężenie metanu pracowało 31 górników. Cała załoga została wycofana z zagrożonego terenu. Od razu powołano też sztab akcji.

Jak ustalił Przemysław Kopiejka z Radia ESKA, akcja przebiegła sprawnie, a żadnemu z górników nic się nie stało. Teraz na dole pracuje Inspekcja Okręgowego Urzędu Górniczego. Z kolei na powierzchni zebrał się zespół do spraw zagrożeń, który ustala przyczyny pojawienia się metanu. Obecnie poziom stężenia metanu jest już na dopuszczalnym poziomie, a Kopalnia Zofiówka - Borynia pracuje normalnie.

Ewakuacja górników w kopalni "Zofiówka"

Coraz częstsze wstrząsy i podziemne pożary

Tymczasem rano, 6 listopada mieszkańcy Knurowa i Czerwionki po raz kolejny mogli odczuć silny wstrząs, którego epicentrum znajdowało się na terenie kopalni Knurów-Szczygłowice. Identyczna sytuacja miała miejsce zaledwie 24 godziny wcześniej.

Dodajmy, że w knurowskiej kopalni w ostatnim czasie doszło też do podziemnego pożaru.

Silne tąpnięcia wielokrotnie w ostatnim czasie odczuwali też mieszkańcy Mikołowa i Orzesza. Jest to spowodowane eksploatacją jednej z frontowych ścian w kopalni Budryk. Eksploatacja, która rozpoczęła się w III kwartale tego roku naruszyła równowagę górotworu. Przedstawiciele JSW tłumaczą, że energia wytworzonych wstrząsów kumuluje się na górze, przez co tąpnięcia wyczuwalne są mocno na powierzchni, ale nie powodują one szkód w podziemnych wyrobiskach