Śląsk: Mężczyzna zmarł po seksie z psem. Wcześniej zwierzę było gwałcone przez swojego właściciela. Zoofil stanie przed sądem [NOWE FAKTY]

2021-06-02 7:56
Śląsk: Mężczyzna zmarł po seksie z psem. Wcześniej zwierzę było gwałcone przez swojego właściciela. Zoofil stanie przed sądem [NOWE FAKTY]
Autor: Fundacja "Jestem Głosem Tych, Co Nie Mówią" Amstaf Antoś

Wracamy do bulwersującej sprawy sprzed kilku miesięcy. W Czerwionce-Leszczynach doszło do zgonu mężczyzny, który uprawiał seks z psem. Jak się okazało, zwierzę do czynności seksualnych wynajmował 38-letni mężczyzna, który sam wielokrotnie gwałcił amstafa o imieniu Antoś. Teraz zoofil trafi przed sąd. Znamy kolejne szczegóły tej wstrząsającej historii.

Śląsk: Gwałcił psa, a potem wynajmował go innym zoofilom

Ta historia wciąż szokuje, choć od wydarzeń w Czerwionce-Leszczynach minęło już kilkanaście tygodni. Przypomnijmy: 21 stycznia 2021 roku 38-letni właściciel amstafa umówił się w Czerwionce-Leszczynach z 50-letnim "klientem" na spotkanie, podczas którego mężczyzna miał uprawiać z psem seks. 50-latek ogłoszenie o psie do wynajęcia na seks znalazł w internecie i zadzwonił pod podany numer.

Nikt nie spodziewał się jednak, że dojdzie do tragedii. Podczas stosunku seksualnego z amstafem 50-letni mężczyzna nagle źle się poczuł i stracił przytomność. Chwilę później zmarł pomimo akcji reanimacyjnej.

Teraz na jaw wychodzą kolejne fakty. Okazuje się, że 38-letni mężczyzna, który wynajmował swojego psa do seksu, sam wielokrotnie gwałcił zwierzę. Sprawą zajęła się prokuratura. Został już przygotowany akt oskarżenia w tej sprawie.

Zoofil gwałcił swojego psa i wynajmował go innym do seksu. Co mu grozi?

Sprawa jest tak bardzo bulwersująca, że wywołała również oburzenie wśród obrońców praw zwierząt. Wiele organizacji postanowiło się włączyć w pomoc amstafowi o imieniu Antoś. Pies był wielokrotnie gwałcony przez właściciela. Oficjalnie Antosia reprezentować w sądzie będzie Fundacja "Jestem Głosem Tych, Co Nie Mówią" z Rybnika, która domaga się wysokiej kary dla 38-letniego właściciela zwierzęcia.

Ostatecznie mieszkaniec Czerwionki-Leszczyny usłyszał z ust prokuratora dwa zarzuty: Pierwszy z nich dotyczy przestępstwa znęcania się nad zwierzęciem poprzez obcowanie z nim seksualne, a drugi udostępniania psa do takich czynności.

Według ustaleń śledczych, mężczyzna miał trzy razy zgwałcić psa i raz udostępnić go do stosunku innej osobie - właśnie 50-latkowi, dla którego seks z psem okazał się tragiczny w skutkach.

Groza na placu zabaw. 65-latek chciał porwać małego chłopca!
Nasi Partnerzy polecają
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE