Sceny jak z filmy akcji. Dwóch funkcjonariuszy zostało lekko rannych- po nocnym pościgu za 26 letnim kierowcom z Częstochowy

2021-05-08 11:40 Dariusz Brombosz
Polcija
Autor: pixabay.com

Sceny jak z filmu sensacyjnego w centrum Częstochowy. Po 1 w nocy policjanci próbowali zatrzymać do kontroli samochodów osobowy. Kierowca nie zatrzymał się i zaczął uciekać. Taranował policyjne radiowozy, ranił policjantów. Padły strzały. W końcu udało się schwytać 26 letniego częstochowianina. Teraz o jego losie zdecyduje prokurator.

ESKA XD #022 - LODY EKIPY, Promyk nadziei, odchudzanie po lockdownie, rekordowe mandaty

To miała być rutynowa kontrola drogowa. Mundurowi z Częstochowy podczas służby postanowili zatrzymać do kontroli samochód w centrum miasta. Za kierownicą osobowego peugeota siedział 26 letni Kamil M. Postanowił, że nie zatrzyma się do kontroli.

--- Wszystko zaczęło się na ulicy Sobieskiego. Gdy kierowca zauważył patrol drogowy, który prosił o zatrzymanie się do kontroli zaczął uciekać. Rozpoczął się pościg. Policjanci z drogówki wezwali do pomocy funkcjonariuszy kryminalnych. Ci przy ulicy Śląskiej chcąc zatrzymać kierowcę oddali ostrzegawcze strzały z broni. Kierowca jednak zignorował je, wjechał pod prąd na jednej z miejskich dróg, zaczął taranować radiowozy. Dwóch policjantów zostało rannych- relacjonuje nam Marta Kaczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

W końcu po uderzeniu w kolejne radiowozy, częstochowianin zaczął uciekać pieszo. Padły kolejne strzały. W końcu kryminalnym udało się schwytać uciekiniera. Okazało się, że miał przy sobie narkotyki. Po badaniu okazało się, że to było Ecstasy. Zbadano kierowcę na obecność alkoholu- okazało się , że był trzeźwy. Policjanci zlecili też badania na obecność narkotyków- mundurowi czekają na wyniki.

Kamil M. trafił do izby zatrzymań. Trwa zbieranie dowodów. – Wszystko wskazuje na to, że mężczyźnie zostaną postawione zarzuty. To m.in. za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz czynną napaść na funkcjonariuszy- mówi Marta Kaczyńska z KMP w Częstochowie.

Rannym policjantom na szczęście nic nie zagraża. Mają ogólne potłuczenia. Po zbadaniu ich przez lekarzy wrócili do domów.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE