Katowice: Ks. Tomasz Seweryn nie jest już proboszczem parafii św. Anny w Nikiszowcu. Ma żal do kurii. "Ludziom wybaczam" [WIDEO]

2021-01-27 10:03
Katowice: Ks. Tomasz Seweryn nie jest już proboszczem parafii św. Anny w Nikiszowcu. Ma żal do kurii. Ludziom wybaczam [WIDEO]
Autor: YouTube/U św. Anny Katowice-Janów Ks. Tomasz Seweryn nie jest już proboszczem parafii św. Anny w Nikiszowcu

To była ostatnia niedzielna msza święta ks. Tomasza Seweryna jako proboszcza parafii św. Anny w Nikiszowcu. Taką decyzje podjęła kuria. Były już proboszcz ma żal i uważa, że potraktowano go niesprawiedliwie. Na koniec mszy wygłosił przemówienie, w którym wyjaśnił kilka spraw, opowiedział też o konflikcie z parafianami i linczu jaki go spotkał.

Ksiądz Tomasz Seweryn nie jest już proboszczem parafii św. Anny w Katowicach Nikiszowcu. Taką decyzję podjęła katowicka kuria. Duszpasterz nie może się z tym pogodzić. Podczas swojej pożegnalnej mszy świętej, która odbyła się w niedzielę, 24 stycznia zwrócił się do wiernych, żeby, jak to ujął, pewne rzeczy wreszcie wyjasnić.

- Kiedy dowiedziałem się, że na Nikiszowcu pali się kukła z napisem "ksiądz Tomasz Seweryn" to, powiem wam szczerze, że byłem przerażony gdzie jestem. Byłem też przerażony tym, że nikt nie może mi pomóc w tym momencie. Jak można tak społecznie kogoś zlinczować? - pytał z ambony ks. Seweryn.

Mówił też o tym, że musiał się z tym zmierzyć i przetrwał. Podkreślał, że od początku miał trudne zadanie, bo dostał parafię, która jest "trudna".

Nie jest tajemnicą, że proboszcz bardzo szybko wdał się w konflikt z częścią parafian, którzy mieli do niego pretensję o to, że złożył wypowiedzenie najmu przykościelnej salki społecznikom z Centrum Aktywności Lokalnej. Kolejną kontrowersyjną decyzją było zwolnienie kilku pracowników parafii.

- Mam silny charakter, może jestem czasem arogancji, ale przychodzę pewne rzeczy tutaj zrobić. To parafia, w której jest 14 osób zatrudnionych, potem 12, potem 10. Jest czas COVID-u, jest czas bardzo trudny - mówi ks. Seweryn.

- Ja nie zwolniłem społeczników tylko ludzi, którzy mają pensje comiesięczne, którzy kosztem parafii robili pewne rzeczy - przekonywał były już proboszcz.

Ks. Tomasz Seweryn: Ludziom wybaczam, kurii nie

- Udało się nam i tak zrobić wiele dobrego w tym czasie. Nakręciliśmy piękny film "Idą Powstańcy", zrobiliśmy roraty medialne, uporządkowałem niekorzystne najmy dla parafii, odtworzyłem straż honorową św. Anny, pojawił się ofiaromat, który utrzymuje parafię w bardzo dobrej kondycji - wymienia swoje zasługi ks. Seweryn.

Były już administrator parafii zdradził, że mimo tych osiągnięć został w grudniu wezwany do kurii i poproszony o złożenie rezygnacji. Bo ludzie są niezadowoleni.

- Potem pojawiły się kolejne prośby, żebym złożył rezygnację, bo mnie tu parafianie nie chcą. Ja powiedziałem krótko: Nie po to 14 godzin dziennie pracuje dla tych ludzi dla tej parafii, żeby teraz rezygnować.

- Ja się tu nie prosiłem, nie wygrałem żadnego konkursu, żeby zostać proboszczem (...). Ludziom przebaczam, kurii nie - zakończył ks. Seweryn.

Nowym proboszczem parafii św. Anny w Nikiszowcu zostanie ksiądz Jacek Staniec, rekolekcjonista i opiekun domu rekolekcyjnego Koniakowie.

Oni nie mają u niej szans. Krystyna Pawłowicz o mężczyznach. Komentarz Adama Federa [WIDEO]
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE