Ginekolog gwałcił pacjentki w gabinetach w Zabrzu, Gliwicach i Knurowie. Stanie przed sądem

2022-05-27 15:49

Ginekolog zgwałcił lub molestował aż 26 pacjentek w swoich gabinetach w Gliwicach, Zabrzu i Knurowie. Sąd go skazał, lecz obrońca lekarza odwołał się od wyroku i stanie on ponownie przed Sądem Okręgowym w Gliwicach. Sprawa ginekologa oskarżonego o seksualne wykorzystywanie pacjentek odroczona została do lipca.

Ginekolog z Zabrza gwałcił kobiety

Przed Sądem Okręgowym w Gliwicach nie zakończył się w piątek proces odwoławczy zabrzańskiego ginekologa Monzera M., skazanego w I instancji na 15 lat więzienia za gwałcenie i molestowanie pacjentek. Rozprawa została odroczona do 14 lipca. Wówczas zaplanowano ciąg dalszy rozprawy odwoławczej, ale nie wiadomo, czy tego dnia zapadnie wyrok.

Według ustaleń śledztwa, ofiarą M. w ciągu 14 lat padło 26 kobiet. Termin piątkowej rozprawy został wyznaczony po wielu miesiącach – sąd bardzo długo czekał na kolejną opinię biegłych; uzyskał ją dopiero niedawno.

Skazany ginekolog z Zabrza odwołał się od wyroku

Wyrok w pierwszej instancji, od którego odwołał się ginekolog Monzer M. zapadł w czerwcu 2020 r. przed Sądem Rejonowym w Zabrzu. Poza karą 15 lat pozbawienia wolności sąd orzekł wobec M. zakaz wykonywania zawodu, także na 15 lat, i nakazał wypłatę ofiarom zadośćuczynień.

Proces przed sądem rejonowym rozpoczął się w maju 2019 r. i z uwagi na dobro pokrzywdzonych toczył się bez udziału publiczności. Z tych samych powodów z wyłączeniem jawności toczy się także rozprawa odwoławcza.

Monzer M. jest obywatelem polskim syryjskiego pochodzenia, od wielu lat mieszka w Polsce. Śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się po zawiadomieniu jednej z kobiet. 53-letni dziś lekarz został zatrzymany w sierpniu 2018 r.

Pacjentki ofiarami ginekologa

Postępowanie w sprawie oskarżonego ginekologa było bardzo trudne. Po wszczęciu postępowania policjanci apelowali za pośrednictwem mediów, by zgłaszały się inne pokrzywdzone. I faktycznie wiele kobiet się zgłosiło, chociaż czuły wstyd i miały opory, czy w ogóle opowiadać o takich zdarzeniach, które działy się w gabinecie lekarskim, w którym nie było żadnych świadków.

Wszystkie kobiety, które zdecydowały się złożyć zeznania, były pacjentkami M. Do zarzucanych mu przestępstw miało dochodzić w trakcie badań ginekologicznych, gdy w gabinecie znajdowali się jedynie pacjentka i lekarz.

Mężczyzna został oskarżony o zgwałcenie lub doprowadzenie pacjentek do poddania się tzw. innej czynności seksualnej. Według śledztwa, do przestępstw miało dochodzić od co najmniej 2004 do 2018 r. w Zabrzu, Gliwicach i Knurowie.

Jak podawała prokuratura po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu, materiał dowodowy oparty jest na zeznaniach świadków, opiniach biegłych oraz zgromadzonej dokumentacji. Podczas śledztwa ginekolog nie przyznał się do popełnienia żadnego z przedstawionych mu zarzutów, początkowo składał wyjaśnienia, później tego odmawiał.

Ze względu na konieczność zabezpieczenia grożących podejrzanemu środków kompensacyjnych na rzecz pokrzywdzonych, a także kosztów sądowych i opłat na rzecz Skarbu Państwa, w trakcie śledztwa zabezpieczono mienie M. na kwotę 140 tys. zł. PAP

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE