11 Zlot Pojazdów Zabytkowych „Mrowisko”

2021-07-25 18:14
Mrowisko
Autor: Olga Skrzek

Choć mają po kilkadziesiąt lat zachwycają i budzą miłe wspomnienia. Samochody i motocykle z lat 70 i 80 minionego wieku, po rocznej przerwie zjechały do Siedlec. Na 11 Zlot Pojazdów Zabytkowych „Mrowisko” do miasta dotarło blisko 250 historycznych pojazdów.

Perełki zabytkowej motoryzacji jakie można było oglądać na siedleckim Mrowisku przyciągały spojrzenia i przywoływały wspomnienia z młodości. - Motoryzacja nas przede wszystkim sprowadza tutaj, chcieliśmy pokazać dzieciom jak kiedyś żyło się w dawnych czasach, jakie samochody jeździły po polskich drogach. Myślę, że to były inne czasy pełne luzu, dystansu i zabawy. Największy sentyment budzi we mnie Fiat 125P – mówią Marcin i Kaja, mieszkańcy Siedlec którzy na zlocie pojawili się z dziećmi. Mrowisko to największa impreza motoryzacyjna we wschodniej części regionu. Na 11 edycję zlotu zjechało około 250 perełek motoryzacyjnych. – Aut, motocykli ale są też ciągniki, rowery – wymienia Maciej Mikołajewski, prezes Siedleckiego Stowarzyszenia Miłośników Techniki Zabytkowej KORBA, które jest organizatorem Mrowiska. - Chodzi nam o stworzenie takiego pikniku, żeby co roku, posiadacze tych wszystkich pojazdów mogli się zgromadzić, spotkać porozmawiać i pochwalić się swoimi egzemplarzami – dodaje organizator. - Naprawdę radość nam przynosi kiedy ludzie pytają, zaglądają, robią zdjęcia. Oldtimerowcy mają to do siebie, że czują się szczęśliwi, kiedy się ludzie cieszą oglądając ich auta – mówi Ryszard Wieczorek, właściciel Renault 4 z 1971 roku. - Ford Granada ma 37 lat ale posiadam jeszcze 30 letniego Mercedesa 124. Jazda tymi samochodami sprawia mi ogromną frajdę, jest to całkowicie inny wymiar motoryzacji – tłumaczy Jerzy Długosz, właściciel klasyków. Choć na Mrowisku wzrok cieszyły amerykańskie, francuskie i niemieckie wozy, to największy sentyment wzbudzały polskie produkcje. - Ach! Pierwszy nasz samochód to był Maluch. W tym Maluchu i różne meble, wszystko przewoziliśmy. Człowiek się bardziej cieszył z tego małego samochodu, niż z teraz z tych zagranicznych – wspominają z nostalgią Ewa i Krzysztof, mieszkańcy Siedlec. - Ludzie mówią, kiedyś miałem takiego, mój ojciec miał, mój dziadek miał, gdzie nie jadę kciuki w górę trąbienie, pozdrowienia na trasie jeśli spotkamy podobny pojazd - dodaje Grzegorz Biernat właściciel Fiata 125 P z 1986 roku, mieszkaniec Sokołowa Podlaskiego. Kolejna okazja do obejrzenia klasyków będzie już niebawem. Na 12 września Siedleckie Stowarzyszeni Miłośników Techniki Zabytkowej KORBA planuje kolejny zlot.

Olga Skrzek