Czego się nauczyli, zapominają. Zamknięty WTZ to dramat dla niepełnosprawnych [WIDEO, AUDIO, FOTO]

2021-03-26 11:21 Monika Półbratek
Obecnie część uczestników WTZ-u w Skórcu pracuje nad tworzeniem ozdób i stroików wielkanocnych
Autor: Monika Półbratek W ostatnich tygodniach część uczestników WTZ-u w Skórcu, którzy biorą udział w stacjonarnych zajęciach, pracuje nad tworzeniem ozdób i stroików wielkanocnych

Obostrzenia, brak wielu podopiecznych, inna atmosfera. Kadra Warsztatu Terapii Zajęciowej siedleckiej Caritas w Skórcu podkreśla, że praca z osobami niepełnosprawnymi umysłowo przebiega w dobie pandemii w zupełnie innych warunkach. Instruktorzy boją się też, że czas, który poświęcili uczestnikom WTZ-u, pójdzie na marne. Dlaczego?

Do WTZ-u zapisane są 32 osoby z umiarkowaną lub ciężką niepełnosprawnością, pochodzące z terenu powiatu siedleckiego. Mimo stosowanych środków ostrożności, nie wszystkie zdecydowały się na powrót do stacjonarnych zajęć. Placówka była zamknięta przez cztery miesiące, a od 23 lutego funkcjonuje w zmienionej formie – w systemie hybrydowym. Część podopiecznych bierze udział w zajęciach stacjonarnych, część pracuje w domu, a po tygodniu następuje zmiana.

– Nie z każdym możemy pracować zdalnie. Uczestnicy wymagają bezpośredniego kontaktu. Nie jest to takie proste, ale materiały są dostarczane do domu każdego uczestnika. Myślę, że to trudny czas dla nich i dla nas, pracowników (…) Będzie ciężko pewne rzeczy odbudować. Pracownicy i ja jesteśmy świadomi, że część naszej pracy została zaprzepaszczona. Musimy teraz wiele nakładu pracy włożyć, żeby nasi uczestnicy wrócili w normalny tryb pracy, stacjonarny. Też jest tu opór z ich strony, bo zasiedzieli się w domu, mogą dłużej pospać i nie mają już takiego poczucia obowiązku, które zostało w nich wypracowane przez wiele lat – wyjaśnia Beata Mańkowska, kierownik WTZ-u w Skórcu.

Jak wygląda praca Warsztatu Terapii Zajęciowej w Skórcu w dobie pandemii?

Długa przerwa w zajęciach, a obecnie odbywanie ich w inny sposób, powodują także, że osoby z niepełnosprawnością umysłową znacznie wolniej się rozwijają. Gdy instruktorzy, po miesiącach przerwy, wrócili do bezpośredniej pracy z podopiecznymi, odkryli, że wielu z nich zapomniało zdobyte wcześniej umiejętności. Rozmaitych czynności muszą być teraz uczeni od nowa. Najwięcej tracą ci uczestnicy, którzy w ogóle nie biorą udziału w stacjonarnych zajęciach.

– Niestety, ale przez to, że nie przyjeżdżają, to część rzeczy, których ich tutaj wyuczyliśmy, zapomną. I to, co sobie wypracujemy tutaj latami, te umiejętności, jestem pewien, że zapomną, czyli nasza praca zacznie się od początku, kiedy do nas wrócą (…) Na pewno obawiamy się tego, że placówka może znów zostać zamknięta, natomiast nie mamy na to wpływu. Przyjmiemy tę decyzję, jeżeli taka będzie, ale mamy nadzieję, że tego zamknięcia jednak nie będzie. Tych uczestników niewielu teraz uczęszcza, natomiast jeżeli się zamkniemy, to nie będą w ogóle przyjeżdżać, a jest to przede wszystkim duża strata dla nich – podkreśla Leszek Zalewski, instruktor terapii zajęciowej w pracowni multimedialno-muzycznej.

Pracownicy jednostki podkreślają, że osobom niepełnosprawnym umysłowo bardzo potrzebna jest także rehabilitacja społeczna i wzajemna integracja. Mimo stale zwiększających się obostrzeń, liczą na to, że w końcu powrócą do normalnej pracy.

Bardzo byśmy chcieli, żeby wszystko wróciło do normy, ponieważ wtedy jest całkiem inna praca, wszystko jest takie spójne przede wszystkim. Całkiem inaczej to wygląda. Nie mamy na zajęciach jednej czy dwóch osób, tylko tętni tutaj życie... – mówi Marietta Chojecka, instruktorka terapii zajęciowej w pracowni fryzjersko-kosmetycznej.

W dobie pandemii codzienne funkcjonowanie utrudnia pracownikom i uczestnikom WTZ-u także szereg zaleceń sanitarnych, do których muszą się stosować – częste mycie i dezynfekcja rąk, zasada dystansu, pomiary temperatury czy niemożność korzystania z kuchni (podopieczni przynoszą posiłki z domów i jedzą je w pracowniach). Pracownicy muszą też wiele godzin spędzać w maseczkach. Uważają jednak, że jest to niewielka cena za możliwość stacjonarnej pracy przynajmniej z częścią podopiecznych. Więcej o codziennym funkcjonowaniu placówki w tym trudnym czasie usłyszycie w załączonej poniżej audycji i zobaczycie na naszym filmie (jeżeli się nie wyświetla, należy odświeżyć stronę).

POSŁUCHAJ rozmowy z pracownikami i podopiecznymi Warsztatu Terapii Zajęciowej w Skórcu. Jak pracują w dobie pandemii?