Co sprawia największe trudności w zarządzaniu szkołą w dobie pandemii?

2020-10-14 14:02 Monika Półbratek
II Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Królowej Jadwigi w Siedlcach
Autor: Monika Półbratek II Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Królowej Jadwigi w Siedlcach

Placówki edukacyjne funkcjonują w reżimie sanitarnym już od 1,5 miesiąca. Wyegzekwowanie od uczniów i nauczycieli, by nie uchylali się od niektórych nakazów, nie jest łatwe. Co sprawia najwięcej problemów? Jak podkreśla Agnieszka Borkowska, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego im. Królowej Jadwigi w Siedlcach, najtrudniejsza jest konieczność poradzenia sobie z takimi sytuacjami, które zaskakują władze szkoły.

– Myślę, że jeśli chodzi o przestrzeganie zasad przez uczniów czy przez nauczycieli, to nie ma z tym większego problemu, dlatego że mamy na to wpływ. Natomiast jeśli zdarzają się sytuacje, na które nie mamy wpływu, wówczas pojawiają się różnego rodzaju trudności organizacyjne. Oczywiście związane są one ze stwierdzeniem obecności wirusa w szkole i przejściem klasy czy nauczycieli na kwarantannę, organizowaniem zastępstw, dbałością o innych uczniów pozostających na kwarantannie.

Gdy w szkole pojawiają się przypadki zakażeń koronawirusem, to ustalenie planu zajęć w taki sposób, by nie utrudniało to życia uczniom i nauczycielom, nie jest łatwe. Trudność wzrasta, gdy na kwarantannie przebywa kilku członków grona pedagogicznego, ponieważ nauczyciele przedmiotowi zostają w ten sposób wyłączeni z możliwości stacjonarnego nauczania wszystkich podlegających im klas.

Agnieszka Borkowska - dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego im. Królowej Jadwigi w Siedlcach
Autor: Monika Półbratek Agnieszka Borkowska - dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego im. Królowej Jadwigi w Siedlcach

– Nie zawsze wszystkie lekcje mogą odbywać się zdalnie, z różnych przyczyn. I zorganizowanie zajęć w taki sposób, by uczniowie na tym nie ucierpieli, jest głównym i nadrzędnym zadaniem szkoły. Staramy się wypełniać je jak najlepiej. Mamy nadzieję, że panujemy nad sytuacją, ale oczywiście myślimy też o tym, co jeszcze przed nami – dodaje Agnieszka Borkowska.

W siedleckiej „Królówce” już po raz drugi w tym roku szkolnym zdarzyło się, że z powodu wykrycia zakażenia koronawirusem u jednego z uczniów, cała klasa i kilkoro nauczycieli musiało przejść na zdalne nauczanie. Kwarantanna w jednej klasie oraz w grupie językowej w szkole ma potrwać do 19 października. Mimo tego rodzaju problemów dyrekcja podkreśla, że wprowadzenie zdalnego nauczania dla wszystkich uczniów nie byłoby dla nich korzystne, więc dopóki to możliwe, powinni być kształceni stacjonarnie.

Protest antycovidowców w Krakowie

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.