Szokujące warunki w mini ZOO w Giedlarowej. Lis pięć lat w klatce, psy toncące w odchodach

2020-03-03 9:01
Szokujące warunki w mini ZOO w Giedlarowej. Lis pięć lat w klatce, psy toncące w odchodach
Autor: Facebook screen wideo

W sieci pojawił się materiał wideo, od którego włos jeży się na głowie. Te zwierzęta cierpiały latami.

Materiał z interwencji w mini ZOO w Giedlarowej w powiecie leżajskim opublikował portal OKO.press. Przedstawiciele fundacji VIVA! i stowarzyszenia Otwarte Klatki weszli na teren ZOO, by odebrać nielegalnie przetrzymywanego tam lisa. To, co zastali, przyprawia o gęsią skórkę.

Zwierzak bez żadnych dokumentów był zamknięty przez pięć lat w klatce wyścielonej niewielką ilością słomy i osłoniętej od wiatru prowizoryczną plandeką. Za schronienie służyl mu wrzucony w kąt kawałek starej blachy. Lisek był karmiony między innymi suchymi bułkami i świnkami morskimi, które rozmnażały się na terenie ZOO.

Na materiale widać też trzy niewielkie psy, które także trzymane są w klatach, Zwierzaki dosłownie depczą po swoich odchodach. Na terenie obiektu mieszka też między innymi kangur - także bez dokumentów, które, jak twierdzi właściciel ZOO, nie są wymagane.

W filmiku pokazano też rozmowę z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii w Leżajsku, który uznał, że taka działalność mini ZOO jest zgodna z prawem.

Najbardziej przeraża ostatnia scena wideo. Właściciel ZOO pytany o to, czy kocha o swoje zwierzęta, odpowiada: "A mam inne wyjście?".

Pozostaje mieć nadzieję, że odpowiednie służby sprawdzą dokładnie, czy zwierzętom w tym i innych tego typu miejscach nie dzieje się krzywda.

Koronawirus Janusze Biznesu
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE