Najgłupszy kierowca roku już się trafił na Podkarpaciu? 40-latek z Leska dał popis

2020-01-23 12:37 Sylwia Indycka-Rosół
Najgłupszy kierowca roku już się trafił na Podkarpaciu? 40-latek z Leska dał popis
Autor: podkarpacka policja

Mężczyzna przyjechał na przesłuchanie na komendę. Okazało się, że kierował pijany, a zdradził go monitoring.


Wchodzić w paszczę lwa i wiedzieć, że lew nas zje? Brzmi niedorzecznie, a jednak się zdarza.

Wczoraj 40-latek z Leska przyjechał na komendę, gdzie miał być przesłuchiwany. Dotrzymał terminu, ale pojawił się inny problem. Policjanci wyczuli od niego alkohol. I nie to byłoby najgorsze, ale fakt, że mundurowi zaczęli podejrzewać, że mężczyzna kierował samochodem. Nie mylili się.

Przyniesiono alkomat, a ten wskazał blisko 2 promile. Jazdę pod wpływem potwierdził monitoring:

- Mężczyzna oświadczył, że samochód zaparkował na przed komendą. Policjanci sprawdzili zapis monitoringu, który zarejestrował moment, kiedy mężczyzna wjeżdża mercedesem na policyjny parking - informuje KPP Lesko.

Tym sposobem 40-latek stanie przed sądem, a grozi mu surowa kara, bo do 5 lat oglądania świata zza krat.

Zdecydowanie nie warto powtarzać takich wyczynów.