Jest rekord zakażeń koronawirusem na Podkarpaciu. Najwięcej w Rzeszowie i Jarosławiu

2020-08-28 11:25 Sylwia Indycka-Rosół
Jest rekord zakażeń koronawirusem na Podkarpaciu. Najwięcej w Rzeszowie i Jarosławiu
Autor: Pixabay

70 - tyle zakażeń koronawirusem wykryto w ciągu ostatniej doby na Podkarpaciu. Gdzie jest najwięcej przypadków COVID-19? Czy Rzeszów będzie włączony do żółtej strefy?

Koronawirus: Ile zachorowań na Podkarpaciu?

Jest coraz więcej chorych na COVID-19 na Podkarpaciu. W ciągu ostatniej doby wykonano aż 70 pozytywnych testów. To najwięcej zakażeń koronawirusem w regionie od początku pandemii. Najwięcej chorych przybyło w powiecie jarosławskim i mieście Rzeszowie. Nowe przypadki to:

• 4 osoby powiat dębicki (3K;1M)

• 3 osoby powiat brzozowski (2K;1M)

• 9 osób powiat jarosławski (3K;6M)

• 1 osoba powiat kolbuszowski (K)

• 3 osoby powiat krośnieński (3K)

• 2 osoby powiat leżajski (K;M)

• 3 osoby powiat mielecki (2K;M)

• 5 osób powiat przemyski (2M;3K)

• 4 osoby miasto Przemyśl (4M)

• 3 osoby powiat przeworski (2M;1K)

• 3 osoby powiat ropczycko-sędziszowski (2K,M)

• 7 osób powiat rzeszowski (4K;3M)

• 8 osób miasto Rzeszów (5M;3K)

• 4 osoby powiat sanocki (3M; 1K)

• 3 osoby powiat stalowowolski (2K;1M)

• 7 osób powiat strzyżowski (4K;3M)

• 1 osoba miasto Tarnobrzeg (K)

Od początku pandemii na Podkarpaciu potwierdzono 2331 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2,1304 osoby wyzdrowiało. Odnotowano 81 zgonów.

Czy Rzeszów będzie w żółtej strefie?

Choć w Rzeszowie i powiecie przybywa zakażonych, nie wiadomo, czy będzie tu prowadzona żółta strefa, a wraz z nią większe obostrzenia. Obecnie żółta strefa obowiązuje w powiecie przemyskim, gdzie łącznie jest 249 zakażonych. W mieście Rzeszowie choruje łącznie 148 osób.

Koronawirus: Raport z Polski

W w ciągu ostatnich godzin wykryto 791 nowych zakażeń. Najwięcej w Małopolsce i na Mazowszu. Nie żyje 9 kolejnych osób.

Posłuchaj o badaniu poziomu hormonów we krwi. Co warto wiedzieć? To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami.
Małe kapibary we wrocławskim ZOO