Dzika hodowla rasowych kotów zlikwidowana. "Wszechobecny fetor, walające się wszędzie odchody"

2021-09-30 15:08
W końcu usłyszały zarzuty. Właścicielki dzikiej hodowli z Jasła staną przed sądem
Autor: OTOZ Animals Krosno

Zwierzęta były przetrzymywane w koszmarnych warunkach. Inspektorzy OTOZ Animals z Krosna i Sanoka, razem z policją i lekarzami weterynarii interweniowali w hodowli kotów rasy maine coon w Jaśle. To trzecia taka interwencja w tym samym miejscu w przeciągu ostatniego miesiąca. Łącznie z dzikiej hodowli zabrano ponad 140 kotów. Niektóre z nich wymagały natychmiastowej pomocy weterynarza.

To nie była pierwsza taka interwencja w tym miejscu. Inspektorzy OTOZ w domu, w którym prowadzona była „hodowla” kotów byli już trzeci raz w przeciągu miesiąca. Za pierwszym razem zabrano 16 kociąt i zabrano je do klinik weterynaryjnych. W czasie drugiej inspekcji zabranych zostało 48 zwierząt. Ich stan również wymagał leczenia. Ostatnia wizyta przeszła najśmielsze oczekiwania, bo zabranych zostało 77 kotów.

- Ta hodowla wyglądała tragicznie, przeraził nas wygląd tego domu. Wszędzie były widoczne ślady kocich odchodów. Fetor był nie do wytrzymania. W życiu nie spodziewaliśmy się, że tam będzie jeszcze tyle kotów. Były poukrywane w szafach, meblach kuchennych, tapczanach, na strychu, praktycznie wszędzie gdzie się dało - mówi Mówi Edyta Pisula, inspektor OTOZ Animals z Sanoka.

Większość kotów, które zostały zabrane z hodowli i przebadane przez weterynarzy jest w złym stanie. Istnieje u nich podejrzenie białaczki, chłoniaka. Wszystkie mają powiększone węzły chłonne, przewlekłe zapalenie jelit, katar, pchły i są zarobaczone. Obecnie są leczone w klinikach w Rzeszowie, Ropczycach, Krośnie oraz Lesku.

CZYTAJ TAKŻE: Uwaga na czad! Podkarpaccy strażacy przypominają o niebezpieczeństwie

Co czeka właścicieli „hodowli”?

- Policjanci na miejscu prowadzili przeszukania pod kątem ujawnienia śladów, które mogłyby wskazywać na to, że pod tym adresem dochodzi do znęcania się nad zwierzętami. Funkcjonariusze sporządzili dokumentacje i przesłuchali świadków. W tej sprawie zostało wszczęte postępowanie. Jest to postępowanie „w sprawie”, a nie „przeciwko” konkretnej osobie, dlatego na razie nie można mówić o tym, że komukolwiek zostaną przedstawione zarzuty - tłumaczy podkomisarz Piotr Wojtunik z jasielskiej policji.

Na stronie pomagam.pl OTOZ Animals zbiera środki na pokrycie kosztów diagnostyki, leczenia, pobytu w lecznicy oraz wyżywienie uratowanych kociaków.

W Rzeszowie powstała pierwsza solarna stacja do ładowania hulajnóg
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE