Czterech braci z Radomia dowodziło pociągiem pancernym - wspomnienia 1920 roku [AUDIO]

2020-08-14 15:02 Wojciech Wójcikowski
pociąg pancerny
Autor: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Już od 1919 radomianie brali udział w wojnie obronnej między Polską a Rosją w 1920 roku. Na front stawiali się harcerze i uczniowie prestiżowych szkół w mieście. Czterech braci Ropelewskich z Radomia dowodziło nawet pociągiem pancernym. Wydarzenia sprzed stu lat przypomina znany radomski historyk.

Wraz z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku Polacy musieli od początku bronić nowo powstałego państwa i jego granic.  Od listopada 1918 roku trwała bitwa między wojskami polskimi, a ukraińskimi. Walki toczyły się o wschodnią część Galicji. O zwycięstwie wojsk polskich zadecydowało przybycie wojsk pod dowództwem gen. Józefa Hallera. We wrześniu 1919 roku podpisano rozejm. W lutym tego samego roku doszło do pierwszych walk między wojskami polskimi i Armią Czerwoną. Z upływem czasu bolszewicy posuwali się na zachód zdobywając kolejne tereny.  13 sierpnia 1920 roku rozpoczęła się 'Bitwa Warszawska'. Polakom udało się zwyciężyć o wiele liczniejsze wojska rosyjskie. Nazwano to 'Cudem nad Wisłą'. Polakom udało się obronić stolicę i odeprzeć wojska rosyjskie aż do Mińska. W tych właśnie działaniach brali udział radomianie.

Radomianie od początku wojny  byli na froncie tej wojny - mówi historyk Przemysław Bednarczyk. - W 1918 i 1919 roku  radomskie jednostki wojska polskiego kierowane były na Kresy wschodnie. Najpierw do batalionu 24 pułku Piechoty których brał udział w walkach z Ukraińcami o Małopolskę wschodnią ale niedługo potem te bataliony i cała ta jednostka została przerzucona na front litewsko- białoruski gdzie wojsko polskie od początku 1919 roku od wiosny 1919 zmagało się z bolszewikami zajmującymi te tereny po wycofywaniu się armii niemieckiej. Należy tu przypomnieć, że to tam przebiegał front w trakcie pierwszej wojny światowej.  Tam właśnie wiosną 1919 roku znalazły się zarówno jednostki piechoty formowane w Radomiu jaki też niedługo potem 4. szwadron radomski 11 pułku Ułanów Legionowych. Można powiedzieć że to byli pierwsi radomianie którzy starali się w polu z bolszewikami. Druga fala takiego masowego występowania w szeregi wojska polskiego i udziału w walkach z bolszewikami nastąpiła latem 1920 roku.  Odwrót, który szczególnie taki dramatyczny miał na przełomie czerwca i lipca 1920 roku on sprawił, że na front potrzeba było coraz więcej ochotników. Dlatego w Radomiu oprócz 24 pułku Piechoty do którego werbowania przez cały rok 1919 już w roku 20 to werbowano do zapasowego batalionu 3 pułku Piechoty legionów. Ta nadwyżka rekrutów w Radomiu ona była bardzo często kierowana do różnych jednostek. Radomianie pojawiali się także w formacjach Armii Ochotniczej dowodzonych przez generała Józefa Hallera.

Bracia Ropelewscy w pociągu pancernym

Historia wojny obronnej z 1919-1921 roku to historia wielu radomskich rodzin.

- Mieliśmy bardzo wiele rodzin żołnierski gdzie na front na ochotnika poszedł nie jeden czy dwóch synów ale na przykład tak jak w przypadku rodziny Kamieńskich pięciu braci w przypadku rodziny Kołodziejskich czterech braci - tłumaczy Bednarczyk. - Porównuję to, do takiego słynnego hollywoodzkiego filmu "Szeregowiec Ryan" gdzie czterech braci Ryan służyło za ojczyznę walcząc na froncie II wojny światowej. My mamy pięciu braci Kamieńskich z których trzech poległo. W przypadku czterech braci Kołodziejskich wszyscy szczęśliwie wrócili do domu. Warto wspomnieć postać Antoniego Zygmunta Ropelewskiego założyciela skautingu w Radomiu jeszcze w czasie zaborów. Ropelewski w czasie wojny polsko-bolszewickiej był dowódcą pociągu pancernego  "Sikorski" a później "Podhalanin". Ropelewski ściągnął do tej służby swoich trzech braci. W ten sposób można powiedzieć że radomianie dowodzili maszyną.  Czterech braci Ropelewskich walczyło służąc na "Podhalaninie." Piąyty był kawalerzystą. Te listę męskich bohaterów warto uzupełnić o postać Teresy Grodzińskiej, sanitariuszki, również ochotniczki która służyła w czwartym pułku Piechoty Legionów. Dostała się do niewoli pod Hrubieszowem 1 września 1920 roku została zamordowana w okrutny sposób przez bolszewików.

Udział radomian w wojnie polsko-bolszewcickiej w 1920 roku