Leśnicy przypominają: quad w rezerwacie? To nielegalne!

2020-11-20 19:10 AD
akcja przeciw nielegalnym quadom
Autor: Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Radomiu

Niszczą chronione rośliny i torfowiska, płoszą zwierzęta rozjeżdżają gruntowe drogi. Kierujący quadami i crossami, którzy nie przestrzegają prawa, to wciąż poważny problem w regionie radomskim. Lesnicy apelują o poszanowanie przyrody i ostrzegają, że osoby które łamią prawo narażają się na wysokie grzywny.

Patrole leśników i policji w ciągu roku interweniują około tysiąca razy, kiedy otrzymują informację o szaleństwach na quadach i motocyklach crossowych. Problem nasila się w czasie pandemii, kiedy niedostępnych jest wiele innych rozrywek. Wjazd takimi pojazdami do lasów jest prawnie zabroniony. Jednak cierpi przede wszystkim przyroda. Bardzo często niszczone są przez taką jazdę li runo leśne i gleba, ale także drogi leśne i to często takie, które pozwalają szybko wjechać wozom straży pożarnej w razie wykrycia ognia. Rozjechane drogi leśne są też utrudnieniem dla turystów pieszych i rowerzystów, czy osób biegających w lesie. Zarówno dla zwierząt jak i turystów trudny do zniesienia jest także hałas, ale prawdziwą plagą sa zniszczenia na terenach chronionych  - Mówiąc wprost przejazd przez mokradło, które jest siedliskiem wielu organizmów, w tym rzadkich i chronionych to dewastacja przyrody. Płoszone są też zwierzęta, które właśnie w mniej dostępnych miejscach często mają swoje ostoje bytowania. Nie mniej narażone na niszczenie są urozmaicone pod względem rzeźby tereny nadleśnictw woj. świętokrzyskiego. Ze względu na duży ruch turystyczny i zmniejszoną widoczność w zróżnicowanym pod względem wysokości terenie quady i crossy w lesie są tu wyjątkowo niebezpieczne - wyjaśnia Edyta Nowicka, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu. Jak wynika z doświadczeń leśników problem nasila się w weekendy, dni wolne i święta. Wtedy amatorzy quadowego szaleństwa najczęściej ruszają w lasy. Jednak coraz rzadziej są bezkarni, mimo iż często zdejmują tablice rejestracyjne i zakładają kominiarki. W  ich zatrzymaniu pomagają wspólne patrole z policją oraz leśne kamery. Tylko w tym roku w okolicach Radomia zostało podjętych kilkadziesiąt interwencji , nałożono trzy mandaty i 39 osób zostało pouczonych. 

Jak wynika z doświadczeń leśników dotychczas, problem był mniejszy w pobliżu torów crossowych. Teraz się to zmieniło. Kilka interwencji dotyczyło zniszczeń Lasu Kapturskiego, w pobliżu toru Koniówka.

-  Do nadleśnictwa nie wpłynął żaden wniosek o wyrażenie zgody na poruszanie się po lesie pojazdami mechanicznymi i żadna zgoda na takie działania nigdy nie była wydawana. W związku z tym o zaistniałej sytuacji został powiadomiony Posterunek Straży Leśnej w celu zwrócenia szczególnej uwagi na nielegalne wjazdy na teren Lasu Kapturskiego - wyjaśnia Hubert Ogar, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Radom. 

Niejednokrotnie podczas akcji dedykowanych zwalczaniu tego rodzaju szkodnictwa złapano i ukarano sprawców.