Coraz więcej osób odwiedza cmentarze. Czy tu też widać wzrost cen?

2021-10-28 15:47
cmentarz
Autor: Wojciech Wójcikowski

W ruch idą miotły i szmaty- coraz więcej osób przychodzi by sprzątać nagrobki na cmentarzach przed 1 listopada. Ludzi jest coraz więcej i coraz więcej osób kupuje znicze, kwiaty i znicze. Czy zapłacimy więcej niż rok temu.

Rok temu - zgodnie z decyzją rządu cmentarze były zamknięte z powodu liczby zakażeń na COVID-19. Wiele osób miało problem ze sprzedażą kwiatów czy zniczy. W tym roku z kolei wzrost cen w sklepach jest widoczny gołym okiem. Czy widać to także na cmentarzach. O to spytaliśmy radomian.

- Kwiatki są znacznie droższe niż w poprzednich sezonach, także widać tę drożyznę- mówi jedna z radomianek spotkana przy cmentarzu na Borkach.

- Benzyna poszła w górę i za tym idą także inne produkty, ale nie jest tak najgorzej. Jakieś parę groszy można wysupłać i kupić ładnego kwiatka- mówi nam Pani Maria.

Przełom października i listopada to czas wytężonej pracy dla tych, którzy na co dzień opiekują się cmentarzami.

- Każdego dnia to miejsce odwiedza kilka tysięcy osób. Każdego dnia wywozimy około 10 kontenerów śmieci. W każdym jest 20 metrów sześciennych śmieci. Każdego roku tych śmieci jest około 250 ton. Są to przede wszystkim stare wieńce, wiązanki czy wypalone znicze- mówi Dariusz Szymański dyrektor cmentarza rzymsko- katolickiego przy ul. Limanowskiego.

Za najdroższy znicz przy cmentarzu na Borkach trzeba zapłacić 150 złotych.