Dokarmiają, organizują adopcje i zrywają łańcuchy [AUDIO]

2021-02-19 15:35 Anna Cichy
nadzieja
Autor: Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt „Nadzieja”

Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt „Nadzieja” z Przemyśla ma pełne ręce roboty. Działają na zasadach wolontariatu. To kilkanaście gorących zwierzolubnych serc, które nie patrzą na zysk i sławę. Oni po prostu skutecznie działają, bo kochają zwierzęta!

Bardzo często zaczyna się od wiadomości na komunikatorze internetowym. Wychudzony, mizerny pies uwiązany na krótkim łańcuchu przy prowizorycznej budzie. Nawet nie ocieplonej.

Wolontariusze nie zastanawiają się długo, wsiadają w samochód i jadą, by porozmawiać z właścicielem czworonoga. Zadziwiające jest to, że czasem wystarczy rozmowa, bo jak się okazuje: świadomość społeczna jest wciąż tak uboga, że wiele osób, zwłaszcza z małych miejscowości nie zdaje sobie sprawy z tego, że pies czuje, że psu może być zimno, że może być głodny, a na łańcuchu cierpli katusze. Jeżeli nie udaje się przekonać właściciela do zmiany zwyczajów, to próbują takiego psa od niego odebrać i znaleźć mu nowy dom.

Każdy przypadek z jakim „Nadzieja” do tej pory się zetknęła jest inny, ale łączy ich jeden wspólny mianownik: dobro zwierząt.

- Pomagamy zwierzętom, które mają złe warunki, które są dotknięte przemocą ze strony człowieka i takim, które są porzucone. Pomagamy też ludziom, poprzez edukowanie ich, w jaki sposób powinni zajmować się swoimi zwierzętami – mówi Izabela Domszy, wolontariuszka Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt „Nadzieja”.

Najczęściej spotykają się ze zjawiskiem porzucania lub zaniedbania zwierząt. Nie do wiary, że w dzisiejszych czasach istnieją jeszcze ludzie, którym wydaje się, że pies uwiązany na łańcuchu to nic złego…

- Pies nie powinien przebywać na łańcuchu, mimo że przepisy prawa tego nie zabraniają w Polsce. Mówią o tym, że może być na łańcuchu przez 12 godzin. Często spotykamy się z tym,że psy są na bardzo krótkich łańcuchach, co uniemożliwia im poruszanie się, znajdują się w nienaturalnej dla nich pozycji. - mówi Iza Domszy.

Czasem łańcuch staje się dla psa śmiertelną i okrutną pułapką, zwłaszcza kiedy domostwo znajduje się w pobliżu lasu, a jak wiemy w ostatnim czasie w podprzemyskich lasach nie brakuje wilków, dla których rozszarpanie psa nie stanowi żadnego problemu.

Jak jest zima, to jest zimno. Zwierzętom też!

Jeśli widzicie, że jakiemuś zwierzęciu dzieje się krzywda: reagujcie. Pamiętajmy, że zaniedbanie też jest znęcaniem! Jak podkreśla Iza Domszy, jeśli nie wystarczy rzeczowa rozmowa i uświadomienie właścicielowi tego, że zwierzę odczuwa krzywdę, to należy powiadomić o tym służby: Straż Miejską i Policję. Podobne sytuacje można też zgłaszać do Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt „Nadzieja”.

- Zwierzęta wymagają poszanowania, właściwiej opieki i ochrony, a niezapewnienie im tego jest niezgodne z prawem. Jeśli jest zimno to mamy obowiązek zapewnić psu budę ocieplaną, niepołożoną na śniegu. Pies też marznie, przechodzi różne choroby, a jeśli jeszcze jest uwiązany do krótkiego łańcucha, to nie ma nawet możliwości pobiegać, by się rozgrzać. - kończy I. Domszy.

Adopcje z Nadzieją

W momencie kiedy poturbowane zwierzę trafia pod opiekę stowarzyszenia, najpierw szukają dla niego domu tymczasowego, ponieważ nie dysponują żadnym schroniskiem. Często kończy się to tak, że zwierzę ląduje w domu któregoś z wolontariuszy. Zdarza się też, że na czas znalezienia domu adopcyjnego umieszczają zwierzęta w hotelikach dla zwierząt. Organizują czworonogom leczenie, a wszelkie koszty z tym związane ponoszą sami wolontariusze i są to składki wpłacane przez nich na stowarzyszenie, bądź wolne datki ludzi, którzy zechcieli ich wspomóc.

W okresie rozliczeniowym liczą na 1% naszego podatku.

Organizują większe akcje, jak ta, która trwa na terenie Przemyśla i okolic obecnie. Pisaliśmy o tym:

Za działalność w stowarzyszeniu nie czerpią żadnych zysków materialnych. Jedynym zyskiem o jakim możemy tu mówić jest satysfakcja i radość, że kolejne złamane psie lub kocie serce zostało posklejane i właśnie rozpoczyna nowe życie.

KONTAKT do stowarzyszenia: tel. 730 751 010 (wt i pt, godz.:16-18), email: s.o.z.nadzieja@gmail.com

Jeśli chcecie ich wesprzeć to TUTAJ znajdziecie więcej potrzebnych do tego informacji. 

POSŁUCHAJ na czym polega działalność Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt "Nadzieja". Opowiedziała nam o nim IZABELA DOMSZY:

POSLUCHAJ o Stowarzyszeniu Ochrony Zwierząt NADZIEJA w Przemyślu