Nielegalnie produkowali papierosy! Staną przed sądem

2020-02-10 14:38 BO
Nielegalnie produkowali papierosy
Autor: pixabay

Wyprodukowali 100 milionów sztuk nielegalnych papierosów o wartości co najmniej 70. milionów złotych. Staną przed sądem. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim zakończyła śledztwo w sprawie nielegalnej fabryki papierosów, która działała na terenie województwa zachodniopomorskiego. Oskarżonych zostało 30 osób. Skarb Państwa stracił na ich działalności 101 milionów złotych, z tytułu niezapłaconych podatków.

Sprawa wyszła na jaw w dość nietypowy sposób. W lutym ubiegłego roku, na drodze pod Ostrowem zepsuł się samochód przewożący nielegalny towar. No i trzeba go było przeładować. A to trochę trwało i wzbudziło zainteresowanie innych. Ktoś zawiadomił policję, a ta na miejscu zweryfikowała sytuację.

Okazało się, że przewożone - 1,5 miliona sztuk papierosów- nie są legalne.

Produkowane były w fabryce na terenie województwa zachodniopomorskiego. Stamtąd pochodzą też główni oskarżeni. Dlatego proces toczyć się będzie przed Sądem Okręgowym w Koszalinie.

Fabryka została zamknięta przez policję. Była jedną z największych i najnowocześniejszych w Polsce. Przez dwa lata wyprodukowała miliony papierosów. Ich liczbę udało się ustalić dzięki badaniom pyłu, który pozostaje po produkcji. Mówi Cecylia Majchrzak, zastępca Prokuratora Okręgowego w Ostrowie.

Ten pył tytoniowy został zabezpieczony i zważony. Jeden kilogram pyłu tytoniowego powstaje przy produkcji nie mniej niż 25 tysięcy sztuk papierosów. Stąd też udało nam się policzyć ile zostało ich wyprodukowanych. Dodatkowo oczywiście, to co zabezpieczyliśmy podczas śledztwa. A to też były miliony sztuk.

I właśnie - ze względu na ogrom materiałów i wysokie koszty przechowywania dowodów- wszystkie zabezpieczone podczas śledztwa papierosy i materiały służące do ich produkcji - za zgodą sądu - zostały już...spalone. Dodaje prokurator Majchrzak.

Wszystkie dowody zostały bardzo dokładnie policzone i zważone. I zajęło to policjantom dwa tygodnie. Ze względu na wysokie koszty przechowywania takich materiałów- prokurator wystąpił do sądu o zgodę na zniszczenie tego materiału. Bo prawo pozwala na taki ruch. I tak też się stało. Sąd wydał zgodę. Decyzja się uprawomocniła i można było zniszczyć te rzeczy. Ale to też było wyzwanie. Niszczenie trwało także dwa tygodnie. W specjalistycznym zakładzie wszystkie te dowody zostały spalone.

Prokurator Cecylia Majchrzak
Autor: BO

Łącznie w sprawie oskarżonych jest 30 osób.  24 - usłyszały wyroki- bo byli to pracownicy fabryki, głównie obcokrajowcy zza naszej wschodniej granicy. Zostali skazani na kary więzienia w zawieszeniu i grzywny.
Szóstka głównych oskarżonych - 5 mężczyzn i jedna kobieta czekają na proces, który toczyć się będzie przed Sądem Okręgowym w Koszalinie.
Grozi im do 7 i pół roku więzienia.