70 łóżek covidowych więcej w Ostrowie do końca tygodnia! M.in na kardiologii

2021-03-22 14:46
szpital ostrów
Autor: BŹ

​Będą kolejne łóżka covidowe w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim. Do działających już 120 dojdzie 70. Od jutra - 23 marca - 24 oddane będą na ostrowskiej kardiologii. Kolejne - do końca tygodnia pojawią się na neurologii i chirurgii. W przypadku neurologii - cały oddział zostanie przekształcony na covidowy. Na kardiologii i chirurgii zostanie po kilka łóżek dla pacjentów bez koronawirusa. Szpital zapewnia, że bezpieczeństwo pacjentów bez zakażenia zostanie zapewnione.

Sytuacja jest dynamiczna. I bardzo trudna. Przyznają zgodnie władze szpitala i powiatu ostrowskiego, któremu ten podlega.

Zmian nie da się uniknąć. Bo specjalistycznej pomocy potrzebuje coraz więcej zakażonych. Stąd decyzja i Wojewody Wielkopolskiego, i NFZ o zwiększaniu liczby łóżek covidowych. Zresztą nie tylko w szpitalu w Ostrowie. Dodatkowe pojawią się także w innych powiatowych ośrodkach.

W ostrowskim ZZOZ - ie 24 łóżka pojawią się na oddziale kardiologicznym, 20 na chirurgii, a 26 na neurologii.

Oddziały będą też wykonywać zabiegi ratujące życie pacjentom zakażonym - mówi dyrektor szpitala w Ostrowie Dariusz Bierła.

W przypadku pacjentów zakażonych, trzeba to zaznaczyć, są to także chorzy, którzy mają inne dolegliwości. Dlatego zabiegi ratujące im życie, będziemy wykonywać w naszym szpitalu. Chodzi o procedury w zakresie ostrych zespołów wieńcowych, leczenia udarów oraz ostrych stanów chirurgicznych. Wcześniej tacy pacjenci trafiali do szpitala w Poznaniu, ale tam też brakuje już miejsca. Więc te zabiegi będą wykonywane u nas. CO WAŻNE - pacjenci "niecovidowi" także będą zabezpieczeni. W przypadku zagrożenia życia - otrzymają pomoc. W przypadku lżejszych sytuacji, będą trafiać do innych szpitali.

Trzecia fala covidowa nabiera na sile, czekają nas naprawdę trudne tygodnie.

Na dziś - w szpitalu w Ostrowie - praktycznie wszystkie łóżka covidowe są zajęte.

- Pacjenci są coraz młodsi i coraz gorzej znoszą zakażenie - mówi PIOTR MATYJASZCZYK, szef oddziałów covodowych w ostrowskim szpitalu.

Przykładem mogą być przyjęcia z minionego weekendu. To głównie młodzi ludzie, 30, 40  - letni.

Wielu z nich wymaga leczenia tlenem, a nawet respiratorowego.

Są to o wiele cięższe przypadki niż podczas pierwszej czy drugiej fali. Zdecydowanie ten wariant brytyjski wirusa jest bardziej niebezpieczny. Około 30 procent wszystkich chorych to młodzi, dotąd zdrowi ludzie.

W ostrowskim szpitalu bez zmian pracuje oddział ginekologiczno - położniczy, część internistycznego i cały pion pediatryczny. A także Szpitalny Oddział Ratunkowy i tzw. wieczorynka.

Ci pacjenci, bez koronawirusa, dla których zabraknie miejsca w szpitalu w Ostrowie będą kierowani do "okrąglaka" w Kaliszu. Część pacjentów może też trafić na przykład do Konina.

Dr Grzesiowski: Ludzie powinni wychodzić. Na świeżym powietrzu jest dużo mniej zakażeń