"Tulipan" przed opolskim sądem. Piotr K. nie przyznaje się do wyłudzeń i oszustw

2021-02-26 15:51
Sprawa Piotra K.
Autor: MarcinM Piotr K. przed sądem okręgowym w Opolu

Ponad 70 zarzutów, więcej niż 100 pokrzywdzonych i oskarżenie o wyłudzenie ponad 2 milionów złotych. Piotr K. jednak nie przyznaje się do winy i twierdzi, że pieniądze zdobywał legalnie. Przed opolskim sądem okręgowym ruszył proces w tej sprawie.

Zakonnica i puste konto DPS

Sprawa domniemanych oszustw wyszła na jaw po tym gdy z konta Domu Pomocy Społecznej w Dobrzeniu Wielkim zniknęło prawie pół miliona złotych. Ponad 130 tysięcy stanowiły pieniądze należące do pensjonariuszy ośrodka. Przekazała mu je jedna z pracujących tam zakonnic, którą według śledczych Piotr K. miał uwieść i namówić do wspólnego biznesu. Mężczyzna sam stwierdził w zeznaniach, że poznał ją w pociągu. Wymienili się numerami, a ona powiedziała mu, że chce odejść z zakonu. Twierdzi, że poprosił ją o pożyczkę. Prokuratorowi zeznał, że nie wiedział skąd pochodzą pieniądze. Kobieta dała mu nie tylko pieniądze DPSu, ale też własne 7 tysięcy złotych, 1000 euro i 200 dolarów amerykańskich.

To nie kradzież, to pożyczka

Piotr K. przed opolskim sądem nie chciał zeznawać ani odpowiadać na pytania. Powiedział jedynie, że w miarę postępu sprawy będzie odnosił się do każdego zarzutu z osobna. Sędzia odczytała zatem jego wcześniejsze zeznania. To z nich wiemy, że oskarżony twierdzi, że pieniędzy nie wyłudzał. Tylko legalnie pożyczał. Według niego między nim, a oszukanymi kobietami nie było żadnych bliskich relacji.

POSŁUCHAJ - mec. Marta Kubica, adwokat Piotra K. o linii obrony swojego klienta

Nie tylko kobiety

W akcie oskarżenia znalazły się nie tylko zarzuty dotyczące wyłudzeń od kobiet, które Piotr K. miał uwodzić i namawiać na wspólne inwestycje. Wśród poszkodowanych są też firmy i przedsiębiorcy, którym miał świadczyć usługi windykacyjne, osoby prywatne, którym miał pomagać w kupnie lokali, samochodów, czy rasowego psa. Po otrzymaniu pieniędzy kontakt z nim się urywał.

Razem z Piotrem K. na ławie oskarżonych zasiedli też dwaj mężczyźni, którzy mieli pomagać mu w tych oszustwach oraz jego partnerka. Ona miała zaświadczać, że oskarżony zajmuje się windykacją, a także udostępniać mu swoje prywatne konto.

Piotrowi K. grozi do 15 lat więzienia.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE