Zdewastowano ewangelicki cmentarz w Faszczach na Mazurach. Na groby wjechał ciężki sprzęt

i

Autor: Facebook: Miasto Mikołajki

Zdewastowano ewangelicki cmentarz w Faszczach na Mazurach. "Na groby wjechał ciężki sprzęt"

2022-04-13 14:52

W okolicach wsi Faszcze pod Mikołajkami na Mazurach prywatny przedsiębiorca, podczas wycinki drzew, zdewastował mały, ewangelicki cmentarz. "Na groby wjechał ciężki sprzęt, nie ma na to słów" - powiedział PAP pastor z Mikołajek ks. Bogusław Juroszek. Policja wyjaśnia sprawę.

Burmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski powiedział PAP, że chodzi o teren pomiędzy dwoma małymi jeziorami: Zelwążek i Jorzec w okolicy wsi Faszcze i Stare Sady pod Mikołajkami. To teren oddalony od głównych dróg i niezamieszkały - jest to obszar chronionego krajobrazu i zarazem teren chroniony jako Natura 2000. W tej okolicy znajdują się siedliska żółwia błotnego.

Oficer prasowa policji w Mrągowie Paulina Karo poinformowała PAP, że ustalani są właściciele działek, na których doszło do wycinki drzew. "Wiemy, że jest ich wielu, w tym Skarb Państwa czy Wody Polskie. Będziemy docierali do wszystkich pokrzywdzonych" - zapowiedziała policjantka.

Rzecznik prasowa Wód Polskich w Białymstoku Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz poinformowała PAP, że instytucja ta właśnie szacuje straty. "Zniszczony został brzeg jeziora Zelwążek i rzeki Jurzycy, wycięte zostały drzewa i zakrzaczenia, więc wiemy, że straty te będą bardzo duże" - poinformowała rzecznik Wód Polskich.

CZYTAJ TEŻ: Olsztyn. Miał ponad 2 promile. Wjechał na skrzyżowanie na czerwonym [NAGRANIE]

Burmistrz Mikołajek podzielił się z PAP ustaleniami gminy poczynionymi w sprawie wycinki. "Miejscowy rolnik dzierżawił tam od Polskiej Akademii Nauk ziemię. Chciał powiększyć areał, wycinając zadrzewienia, na co PAN się zgodził. Rolnik jednak wyciął w pień wszystko wkoło: drzewa rosnące przy ciekach wodnych, na skarpach nad jeziorem oraz na małym, przedwojennym cmentarzu. A, że pracował przy tym ciężkim sprzętem, harwesterami, to groby zostały kompletnie zniszczone" - powiedział PAP burmistrz Jakubowski, który w środę w tej sprawie był przesłuchiwany przez policję. Zawiadomienie gminy dotyczyło nielegalnej wycinki drzew, ponieważ, jak przekazał PAP burmistrz, mimo cofnięcia mu zgody, rolnik nadal wycinał zakrzaczenia i drzewa.

Gmina Mikołajki sfilmowała wycinkę zadrzewień - utrwalono m.in., jak pracował przy tym ciężki sprzęt. Film z drona pokazuje całe ogołocone z drzew połacie terenu, niektóre znajdują się tuż przy tafli jezior, w miejscach, gdzie uprawa roli jest niemożliwa.

"Sam fakt, że na groby wjechał ciężki sprzęt, jest tak porażający, że nie ma na to słów" - powiedział PAP pastor kościoła ewangelicko-augsburskiego w Mikołajkach ks. Bogusław Juroszek. Przed wojną wsie wokół Mikołajek były zamieszkałe przez ludność wyznania ewangelickiego (poza wsią Zełwągi, gdzie mieszkali mormoni - PAP). Tradycją było zakładanie przez wiejskie społeczności małych cmentarzy, na których chowano mieszkańców wsi. Zwykle takie małe cmentarzyki umieszczano na wzniesieniu tuż za wsią, skąd rozlegał się piękny widok na tereny, które zamieszkiwali wcześniej zmarli.

Złożenie zawiadomień do prokuratury ws. zniszczenia mazurskiego cmentarza zapowiedziały w rozmowie z PAP posłanki Urszula Pasławska z PSL i Monika Falej z Lewicy. "To jest niedopuszczalne" - powiedziała PAP Falej. Poseł Pasławska zwróciła uwagę, że zaledwie rok temu doszło do ogromnego zniszczenia ewangelickiego cmentarza w Nowej Wsi Ełckiej, co uczynił katolicki proboszcz i wynajęta przez niego ekipa (wkrótce ma ruszyć proces proboszcza - PAP).

"Małe, wiejskie cmentarze, ślady po Mazurach, to nasze dziedzictwo. Powinniśmy je zachowywać, a nie niszczyć" - podkreśliła poseł Pasłwska.

Olsztyn. Policyjna eskorta taksówki. Kobieta miała zaawansowane bóle porodowe