Nie chcą sortowni śmieci. Protestują i blokują drogę. Konflikt na ulicy Zakładników

2020-09-14 17:43 DR
Mieszkańcy ulicy Zakładników nie chcą sortowni śmieci i protestują
Autor: Dariusz Ryś Mieszkańcy ulicy Zakładników nie chcą sortowni śmieci i protestują

Z jednej strony są mieszkańcy, z drugiej przedsiębiorcy, a pośrodku poważny konflikt, którego nie można rozwiązać od kilku lat. Tak jest na ulicy Zakładników w Nowym Sączu.

Kością niezgody jest sortowania odpadów, która działa tam od kilku lat. Okolicznym mieszkańcom to się nie podoba i dlatego co jakiś czas protestują i przypominają o swoich problemach. Tym razem blokują duże samochody, które próbują wjechać na ulicę Zakładników.

Duże samochody nie tylko niszą i rozjeżdżają osiedlową drogę, ale też są zagrożeniem dla dzieci, które nie mają się przed nimi schować i muszą uciekać do rowów. Od kiedy powstała sortownia mieszkańcy stracili na działkach bardzo dużo pieniędzy, bo nikt nie chce mieszkać w sąsiedztwie sortowni śmieci - mówią mieszkańcy ulicy Zakładników w Nowym Sączu.

Posłuchaj mieszkańców ulicy Zakładników w Nowym Sączu, władz miasta i przedstawicieli firm

Władze Nowego Sącza zapowiadają, że w najbliższym czasie zaproponują radym zmianę plany zagospodarowania przestrzennego dla tej części miasta.

Chcemy iść w tym kierunku, tak, żeby ograniczyć w pewien sposób możliwość składowania tutaj szczególnie tych najbardziej niebzyczących odpadów - mówi wice prezydent Nowego Sącza Artur Bochenek.

Przedsiębiorcy, którzy prowadzą sortownie śmieci, zapewniają, że chcą współpracy z mieszkańcami osiedla i władzami miasta, ale też dodają, że mają wszelkie zgody na prowadzenie takiej działalności w tym miejscu.

To teren przemysłowy przeznaczony pod taką działalność. Zainwestowaliśmy tu bardzo dużo pieniędzy - mówi jeden z nich. Możemy ustalić harmonogram przejazdu tych samochodów, a nawet do minimum ograniczyć kursy, dopóki nie powstanie alternatywna droga, ale chcemy też pracować - dodaje drugi.

Na ulicy Zakładników obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 kilometrów na godzinę i ograniczenie tonażu do 3,5 tony, ale jak mówią okoliczni mieszkańcy, nie wszyscy kierowcy się stosują.