Portugalski biznesmen połknięty przez krokodyla
To historia, która mrozi krew w żyłach. 59‑letni portugalski biznesmen Gabriel Batista, mieszkający w RPA od lat 70., zaginął po tym, jak jego auto porwała wezbrana rzeka. Po tygodniu dramatycznych poszukiwań policja odkryła makabryczną prawdę: jego szczątki znajdowały się w brzuchu gigantycznego, ponad półtonowego krokodyla. Identyfikację umożliwił pierścień, który nosił na palcu.
Portugalski biznesmen połknięty przez krokodyla
Batista zaginął po tym, jak próbował przejechać przez częściowo zatopiony most nad rzeką Komati. Jego samochód – Ford Ranger – został porwany przez potężny nurt po intensywnych ulewach. Auto odnaleziono następnego dnia, ale po kierowcy nie było śladu. Służby rozpoczęły szeroko zakrojone poszukiwania z użyciem dronów, helikopterów i ekip nurków.
Portugalski biznesmen połknięty przez krokodyla
Przełom nastąpił, gdy ratownicy zauważyli ogromnego krokodyla – około 4,5–5 metrów długości i ważącego ponad 500–600 kg – który leżał nieruchomo na małej wyspie. Zwierzę miało nienaturalnie rozdęty brzuch i nie reagowało na hałas śmigłowca. To klasyczny sygnał, że gad niedawno pożarł dużą ofiarę.
Podjęto decyzję o jego uśpieniu. W jednej z najbardziej ryzykownych operacji ostatnich lat policjant Johan „Pottie” Potgieter został opuszczony z helikoptera tuż nad pyskiem krokodyla, aby zabezpieczyć ciało zwierzęcia.
Po przetransportowaniu gada do Kruger National Park weterynarze i śledczy dokonali sekcji. W środku znaleziono:
- dwie ludzkie ręce,
- część klatki piersiowej i tułowia,
- fragmenty ciała,
- pierścień należący do Batisty,
- około sześciu par butów, w tym dziecięcych
To ostatnie odkrycie wywołało szczególne przerażenie. Eksperci podkreślają, że krokodyle nie trawią plastiku i gumy, dlatego obuwie mogło zalegać w ich żołądku od miesięcy – a nawet lat. Policja bada teraz, czy gad nie miał na sumieniu więcej ofiar.
Portugalski biznesmen połknięty przez krokodyla
Batista urodził się na Maderze, a do RPA trafił w 1975 roku. Prowadził hotel i bar Border Country Inn w Komatipoort, niedaleko granicy z Mozambikiem. Był znany w lokalnej społeczności, organizował wydarzenia i festiwale, a znajomi opisywali go jako „kochającego rodzinę, serdecznego człowieka”. Jego żona codziennie czuwała nad rzeką podczas poszukiwań.
Portugalski biznesmen połknięty przez krokodyla
W brzuchu krokodyla znaleziono sześć różnych par butów, co sugeruje, że zwierzę mogło atakować ludzi od dłuższego czasu. Niektóre źródła podają, że w środku znajdowały się nawet ślady kilku osób. Policja analizuje zgłoszenia o zaginionych mieszkańcach regionu.
Eksperci ostrzegają, że rzeka Komati – szczególnie po ulewach – staje się śmiertelną pułapką. W ostatnich miesiącach na tym samym moście życie straciło już kilka osób.
Portugalski biznesmen połknięty przez krokodyla
Choć pierścień pozwolił na wstępną identyfikację, pełne potwierdzenie ma dać analiza DNA. Rodzina biznesmena prosi o prywatność i nie komentuje sprawy do czasu zakończenia badań.