Lubelscy rowerzyści wciąż wybierają chodniki. Czy mogą czuć się tam bezpiecznie?

2021-07-20 14:16 Jacek Werner
Rowery na chodnikach
Autor: pixabay.com

Z jezdni wyganiają ich na chodniki, z chodników na jezdnie, a dedykowanej im infrastruktury wciąż jest zbyt mało. Rowerzyści z Lublinie nie mają łatwo, a wraz z występowaniem dobrej pogody coraz więcej możemy spotkać ich nie tylko na jezdniach, ale i chodnikach. Cykliści tłumaczą się, że na jezdni nie czują się bezpiecznie.

Dedykowanej im infrastruktury wciąż jest niewiele, głownie w centrum, a ta istniejąca potrafi nagle "urwać się" i uniemożliwić legalną jazdę w bezpiecznym miejscu. Do tego boją się pędzących po ulicy samochodów. To główne powody, z powodu których cykliści w dużej mierze wybierają jazdę chodnikiem zamiast jezdnią, mimo że to właśnie tam przepisy wymagają jazdy w przypadku braku drogi rowerowej.

- Na chodniku również może być niebezpiecznie. To właśnie tam kierowcy najmniej spodziewają się rowerzysty, więc gdy chodnik przecina jezdnia może dojść do niebezpiecznej sytuacji. Do tego dochodzi różnica poziomów, krawężniki oraz liczne wjazdy i wyjazdy do posesji - mówi Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego i dodaje: - Niestety do największej liczby wypadków chodzi na przejazdach rowerowych, miasto powinno coś z tym zrobić. Na jezdni jest statystycznie bezpiecznie, ale wciąż zbyt wielu kierowców wyprzedza "na gazetę".

Przypomnijmy, że przepis wymaga wyprzedzenia jednośladu w odległości nie mniejszej niż 1 metr.

Przepisy dopuszczają legalną jazdę po chodniku m.in. wtedy gdy opiekujemy się dzieckiem młodszym niż 10 lat, na jezdni ograniczenie wynosi więcej niż 50 km/h (szerokość chodnika powinna wtedy wynosić 2m) albo gdy panują bardzo trudne warunki pogodowe. Za złamanie przepisów i nielegalną jazdę chodnikiem grozi mandat w wysokości 100 zł.

Porozumienie Powerowe organizuje kursy bezpiecznej jazdy rowerem po jezdni. Wszyscy chętni mogą się zgłaszać na bezpłatne przejazdy, które udowadniają, że na jezdni wcale nie musi być niebezpiecznie. Taki przejazd jest też bardziej efektywny.