Wydry z łódzkiego ZOO

i

Autor: Łódzki Ogród Zoologiczny

Miłość w czasach zarazy. W łódzkim ZOO urodziły się trzy małe wydry

2020-04-16 17:20

Maluchy przyszły na świat w Walentynki. O narodzinach poinformowało łódzkie ZOO.

Na świat przyszło dwóch samców i jedna samiczka. Rosną jak na drożdżach. Uczą się pływać i bawią rybami. Pracownicy ogrodu maja nadzieję, że już niedługo małe wydry zaczną jeść samodzielnie.

- Wśród młodych wydr występuje bardzo duża śmiertelność - w ostatnich 12 miesiącach urodziło się w europejskich ogrodach 44 młodych, z czego tylko 9 przeżyło. Troje w Łodzi - mówi Tomasz Jóźwik, wiceprezes łódzkiego ZOO. 

- Nasze maluchy urodziły się 14 lutego, a są owocem miłości Coari i Cashibo. Mamy jedną dziewczynkę i dwóch chłopaków. Młode rosną jak na drożdżach - waga urodzeniowa wynosiła od 200g do 220g, po miesiącu (13 marca) ważyły już od 1,040kg do 1,080kg, natomiast 1 kwietnia już 2,050kg - 2,080kg - oczywiście wagowo przoduje na razie samiczka. Rodzice regularnie wynoszą potomstwo do basenu i już od 14. doby życia trwa nauka pływania. Od 5 dni rodzice przynoszą młodym ryby do zabawy zatem liczymy, że za około 2 tygodnie same będą już próbowały jeść, a na razie są tylko na mleku mamy – opowiada Tomasz Jóźwik, wiceprezes łódzkiego ogrodu zoologicznego.

Cashibo jest bardzo opiekuńczym i troskliwym partnerem i ojcem. Pilnie strzeże swojego terytorium i nie pozwala na zbyt długą obecność w pobliżu, nawet swoim opiekunom. Częściej on wynosi młode do basenu i asekuruje podczas pływania. Swojej partnerce podczas karmienia przynosi i oddaje swoje porcje ryb i pozwala jej w spokoju konsumować, podczas gdy on zajmuje się dziećmi.

Parę słów o rodzicach. Coari ma 6 lat i urodziła się w Dortmundzie. W 2018 roku przyjechała wraz z matką Iny do naszego zoo, jednak panie nie mogły dojść do porozumienia i wchodziły ze sobą w ciągłe konflikty. Z tego powodu podjęto decyzje o przeniesieniu Iny do ogrodu zoologicznego w Wielkiej Brytanii i sprowadzeniu samca dla naszej Coari.


Samiec Cashibo, przyjechał na początku czerwca ubiegłego roku z Holandii. Jest o rok młodszy od samicy. Opiekunowie obawiali się, że para nie przypadnie sobie do gustu, zwłaszcza że w naturze są to zwierzęta agresywne. Okazało się jednak, że było wręcz przeciwnie i ostatecznie stworzyli nierozłączny team. Wszędzie ze sobą chodzą, razem się bawią, nie kłócą się nawet o jedzenie.

Przypominamy, że ogród zoologiczny jest zamknięty, ale można kupić bilet do ogrodu za pośrednictwem strony internetowej. Można z niego skorzystać do końca 2020 roku.

Lemury Katta urodziły się we wrocławskim ZOO