Łania Malwina ma już cztery nogi. Udało się zamontować jej protezę [ZDJĘCIA]

2020-07-14 6:46

Ponad 2 lata temu łania Malwina trafiła do Zagrodowej Hodowli Danieli prowadzonej przez Nadleśnictwo Poddębice. Małe wówczas cielę potrącił samochód. Straciło jedną z przednich nóg. Po wielu trudnościach wreszcie zyskała protezę.

Łania daniela z Zagrodowej Hodowli Danieli, prowadzonej przez Nadleśnictwo Poddębice dostała szansę na lepsze życie. Zwierzęciu dopasowano protezę przedniej nogi, którą straciła podczas wypadku. Pomogli w tym pracownicy Nadleśnictwa Poddębice, którzy 10 lipca musieli zająć się „poprawą jakości życia jednego z danieli, Malwinki”. 

3-letnia łania od 2 lat przebywa w Zagrodowej Hodowli Danieli prowadzonej przez Nadleśnictwo Poddębice. Trafiła tu po tym, jak na poboczu drogi znalazł ją jeden z leśniczych. Małe cielę zostało ciężko ranne podczas kolizji drogowej.

– Takie potrącenia kończą się najczęściej dla zwierzęcia śmiercią – tłumaczy Sylwester Lisek z Nadleśnictwa Poddębice. – Jak się później okazało, młoda samica miała szczęście.

Łani pomógł weterynarz, Łukasz Rawicki z Przychodni Weterynaryjnej Safari w Łodzi. Udało mu się uratować życie zwierzęcia, jednak część nogi poniżej nadgarstka trzeba było amputować. Pomimo trudności w chodzeniu łania wykorzystywała kikut do podpierania się.

Pierwszą próbę założenia protezy leśnicy podjęli w zeszłym roku. Zakończyła się niepowodzeniem.

– Dzikie zwierzę to jednak nie jest pies czy kot, dla których protezy sporządza się dość regularnie – wyjaśnia Sylwester Lisek. – Trudnością był sposób przeprowadzenia pomiarów niezbędnych do sporządzenia protezy czy sposób mocowania. Ponadto jest to dzikie zwierzę, a w lesie jest szereg przeszkód mogących utrudnić użytkowanie protezy – dodaje leśnik.

W piątek było inaczej. Wszystko wskazuje na to, że tym razem protezę przygotowano właściwie, a  Malwina, po początkowym zaskoczeniu, szybko się do niej przyzwyczaiła. Nagranie z monitoringu, kilka godzin po założeniu, jednoznacznie na to wskazuje (wideo poniżej).

Niedługo leśnicy i lekarz weterynarii sprawdzą, jak zachowuje się ciało pod protezą – czy nie ma tam otarć lub uszkodzeń.

– Jeśli się pojawią, trzeba będzie poprawić uprząż protezy – mówi Lisek. – Jak na razie wszystko wygląda dobrze!

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE