Czy przy panującej suszy, mieszkańcom Leszna grozi susza w kranach?

2020-05-22 19:28 hak, Radio Eska
Czy przy panującej suszy, mieszkańcom Leszna grozi susza w kranach?
Autor: hak, Radio Eska

Jak się okazuje, w Lesznie możemy spać spokojnie. Przynajmniej przez najbliższe lata.

Leszno ma to szczęście, że czerpie wodę podziemną - mówi Marta Szałata z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Lesznie:

- Nie jesteśmy miastem, które czerpie wodę z rzeki, tak jak większe miasta na terenie Polski, tylko mamy wodę podziemną. Ta woda jest bezpieczna. To jest w zasadzie woda, która pochodzi z różnych lat. Trafiła do warstwy wodonośnej kilkadziesiąt, a nawet kilkaset lat temu. Wielu mieszkańców nie ma nawet świadomości, że pijemy wodę np z lat 60. czy 70. poprzedniego wieku.

Woda w Lesznie pochodzi z 18. studni głębinowych. To studnie trzecio- i czwartorzędowe (trzeciorzędy o głębokości 130-140 metrów, czwartorzędy - 30-40 metrów).

- Problemów z wodą w tej chwili nie mamy, tzn. nie obserwujemy obniżenia zwierciadła wody w naszych studniach. Susza hydrogeologiczna tutaj w Lesznie nam nie grozi. Jesteśmy zabezpieczeni, dlatego że mamy wiele tych studni i też racjonalnie z tych zasobów korzystamy. Zasoby dla miasta Leszna są naprawdę duże, więc problemów w przyszłych latach - oczywiście jeśli nie wydarzy się jakaś katastrofa - nie przewidujemy - dodaje Szałata.  

Czego nie można powiedzieć o Lipnie. Mimo że od Leszna dzieli je nieduża odległość.

- Zasoby nam się kończą, a mieszkańców przybywa - mówi Marta Szałata. - Więc tam ten problem może być odczuwalny w najbliższych upalnych okresach letnich. Ale tu też nie potrafię powiedzieć, czy będzie trzeba wprowadzać jakieś ograniczenia. Tam są zasoby trzeciorzędowe, ale te zasoby są ograniczone. Bo hydrogeologia tak działa, że są określone warstwy wodonośne i one też mają swoją określoną powierzchnię. Zasobowo tych wód jest tam po prostu mniej, my nie mamy skąd już tych wód tam czerpać. Pewnie w Lipnie i Maryszewicach, czyli de facto Wilkowicach, to jest najbardziej odczuwalne, że tam mieszkańcom w okresie letnim zwiększonych rozbiorów może brakować wody w kranie, bo stacja ma swoją ograniczoną możliwość produkcyjną. Miejscowość Lipno ma trzy studnie głębinowe, Maryszewice dwie. Musimy sobie znaleźć inne wody, z wyższej warstwy wodonośnej i jest to czwartorzęd, miejscowość Smyczyna. Tam ta woda jest. W przyszłości, jako spółka, planujemy tam zrobić odwierty, połączyć to z Lipnem i docelowo będą to studnie, które będą zasilać cała gminę.