PKO Ekstraklasa: Wisła Kraków przegrała z Legią Warszawa 1:2

2020-12-12 22:10 nm ŁM
Wisła Kraków
Autor: Wisła Kraków

W meczu 13. kolejki PKO Ekstraklasy Wisła Kraków przegrała na własnym stadionie z Legią Warszawa 1:2. Biała Gwiazda prowadziła przez większość spotkania, ale w końcówce meczu straciła szansę na zdobycie choćby jednego punktu. Sprawdźcie naszą relację.

PKO Ekstraklasa: Wisła Kraków - Legia Warszawa. Sytuacja drużyn przed meczem

Wisła Kraków do meczu z Legią Warszawa przystępuje po jubileuszowych 200. derbach Krakowa. Przy ul. Kałuży padł remis 1:1. Podczas spotkania nie obyło się bez skandalu. Z trybun poleciały ostre słowa w kierunku sędziego Daniela Stefańskiego. Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj:

Gorąco podczas derbów Krakowa. Skandaliczne okrzyki władz Cracovii

Wisła w tabeli z 11 punktami zajmuje 12. miejsce. Ma na koncie dwa zwycięstwa, pięć remisów i tyle samo porażek. Mecz z Legią będzie trudny, ale Biała Gwiazda z pewnością liczy na choć jeden punkt.

Wojskowi są w zdecydowanie lepszej sytuacji i do Krakowa przyjadą w roli faworytów. Legia zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z 26 punktami. W tym sezonie wygrała już osiem meczów, dwa zremisowała i dwa przegrała.

Pierwsza w Krakowie wiata przystankowa z panelami fotowoltaicznymi.

PKO Ekstraklasa: Wisła Kraków przegrywa z Legią Warszawa 1:2

Mecz rozpoczął się doskonale dla Wisły Kraków. Już w 12. minucie Biała Gwiazda objęła prowadzenie. Dobre dośrodkowanie Żukowa wykorzystał Yaw Yeboah, który płaskim strzałem w przy słupku pokonał Artura Boruca. Wisła nie zwalniała tempa i przez całą pierwszą to gospodarze dominowali na boisku. Największy problem piłkarzom Legii sprawiał wysoki pressing Wisły, która natychmiastowo doskakiwała do przeciwnika. 

Obraz spotkania nie zmienił się znacząco od początku drugiej połowy. Legia próbowała konstruować więcej akcji, ale to Wisła miała kontrolę na przebiegiem spotkania. Biała Gwiazda mogła podwyższyć prowadzenie, po dobrych kontrach, ale Felicio Brown Forbes dwukrotnie nie wykorzystał świetnych okazji.

Nieskuteczność zemściła się na Wiśle w końcówce meczu. Najpierw Chuca głupim faulem podarował rzut karny Legii, który na bramkę w 81. minucie zamienił Tomas Pekhart. Czech nie powiedział tego dnia ostatniego słowa. Osiem minut później doskonale wykorzystał dośrodkowanie, nie dając szans Mateuszowi Lisowi strzałem głową. Wisła nie miała pomysłu na ostatnie minuty i nie zagroziła już bramce przyjezdnych. 

Wisła Kraków - Legia Warszawa 1:2. Wypowiedzi po meczu

Peter Hyballa, trener Wisły Kraków: Przez 60. minut wyglądało to dobrze, graliśmy dobrze pressingiem. Widać było nasz nowy styl, stwarzaliśmy też sobie okazję. Problemy pojawiły się, gdy dużej byliśmy przy piłce i znów zabrakło nam sił na całe spotkanie. Natomiast Legia ma świetnego napastnika, który wykorzystał swoje okazję i dał im zwycięstwo. 

Czesław Michniewicz, trener Legii Warszawa: Wygraliśmy bardzo trudne spotkanie z dobrze dysponowanym przeciwnikiem. Spodziewaliśmy się, że Wisła zagra wysokim pressingiem i choć ćwiczyliśmy to na treningach to nie potrafiliśmy sobie z nim poradzić. W drugiej połowie wyglądało to już inaczej. Wiedzieliśmy, że Wisła nie wytrzyma w takim tempie i zaczęło to lepiej wyglądać. Wygraliśmy szczęśliwie po pierwszej słabej połowie.