Nowoczesne tramwaje nie dla mieszkańców Nowej Huty. "Huta wciąż jest zaniedbywana"

2020-11-19 17:24 KK
Lajkonik
Autor: MPK Kraków S.A

Na 17 Lajkoników, które do tej pory dotarły do miasta, żaden nie kursuje po nowohuckich trasach. Najnowsze wagony obsługują linie do Krowodrzy Górki, Czerwonych Maków, Kurdwanowa i Nowego Bieżanowa.

Jacek Mosakowski z Platformy Komunikacyjnej Krakowa, która zwróciła uwagę na ten fakt podkreśla jeszcze jedno kuriozum.

To dziwne, tym bardziej, że większość tych lajkoników stacjonuje w Zajezdni Nowa Huta, więc mamy kuriozalną sytuację, że wagony nocują w Hucie, a są wysyłane w zupełnie inne rejony miasta, więc mieszkańcy mogą zobaczy je wieczorem i rano i tylko do nich pomachać - ironizuje.

Kto naprawdę wygrał wybory w USA | ESKA XD - Hotplota #9

Mieszkańcy Nowej Huty nie kryją rozgoryczenia. Uważają, że jak zwykle ich dzielnica traktowana jest po macoszemu.

Miasto chwali się, że nowych tramwajów jest tak dużo, a w Hucie ich nie widać. W centrum są, a u nas nie. Za każdym razem, gdy miasto kupuje nowe tramwaje, to nowe jeżdżą w okolicach centrum, a najstarsze i najbardziej zdezelowane są kierowane do Nowej Huty. Zawsze tak jest. To część miasta od dawna traktowana po macoszemu - mówią. Nowy tramwaj, to nowy tramwaj. Krakowiaki są fajne, ale nowy Lajkonik, to nowy Lajkonik. Coś nowego - mówią. 

Marek Gancarczyk zapewnia, że Lajkoniki obsługiwały już nowohuckie trasy, w tym popularną linię 52. Ze względu na obostrzenia sanitarne związane z pandemią, do dzielnicy zostały skierowane pojemniejsze Krakowiaki. 

Mamy okres pandemii i ten dystans w komunikacji miejskiej jest bardzo ważny, bo od niego zależy bezpieczeństwo pasażerów. Zdecydowaliśmy, że na linii 52, łączącej Nową Hutę z Czerwonymi Makami skierujemy pojemniejszy tabor. W tej chwili wszystkie kursy są obsługiwane albo Krakowiakami, więc najdłuższymi tramwajami w Polsce, albo równie długimi tramwajami złożonymi z trzech wagonów 105 Na - wyjaśnia. 

Mieszkańców to nie przekonuje. 

Dzielenie mieszkańców na lepszych i gorszych, na tych, którzy mogą mieć większy komfort i mniejszy komfort nie przystaje do równościowej polityki miasta - mówią. 

Marek Gancarczyk podkreśla, że jego zdaniem dla mieszkańców nie powinno mieć znaczenia to, czy przyjedzie Krakowiak, czy Lajkonik. Liczy się wspomniany wyżej komfort.

To nie chodzi o określony typ, tylko przede wszystkim o niską podłogę, o platformę czy klimatyzację, To się zmienia. Te wagony, które zostały uwolnione z linii 3, czyli NGT6, to one są kierowane na inne linie. Coraz częściej można je spotkać na linii 1 ze Wzgórz Krzesławickich do Salwatora czy 14 z Mistrzejowice do Bronowic - stwierdza.

Jacek Mosakowski przyznaje rację mieszkańcom.

Wierzyliśmy, że dostawy nowych wagonów coś zmienią, ale nie. Huta wciąż jest zaniedbywana. Wciąż nie dostaje nowych wagonów, są końcówki, do których nie dociera nawet jedna w pełni niskopodłogowa linia, choćby Pleszów, Huta wciąż ma najgorsze torowiska, które blokują wysyłanie nawet kilkudziesięcioletnich wagonów, tu mówimy o ul. Ptaszyckiego, gdzie torowisko jest takie, że MPK zapowiedziało, że nie wyśle żadnych niskowejściowych wagonów, nawet wyremontowanych, kilkudziesięcioletnich EU8N. Widać, że są równi i równiejsi. Wyraźnie czuć, że wagonów niskopodłogowch jest mniej, że średnia wieku jest starsza na nowohuckich liniach - mówi.

Ten stan potwierdza Marek Gancarczyk, który zapewnia, że rozumie oczekiwania mieszkańców. Zaznacza jednak, że skierowanie nowoczesnego taboru na zdezelowane torowisko niechybnie skończyłoby się defektem wagonu. 

Zaniedbań infrastrukturalnych na terenie Nowej Huty jest więcej. Od lat o  pomstę do nieba woła torowisko wzdłuż alei Solidarności, na którym co raz wprowadzane są ograniczenia prędkości. Z powodu złego stanu i spadku liczby pasażerów, w 2018 roku całkowicie zamknięte zostało torowisko do Walcowni.

Najnowsze tramwaje nie dla Nowej Huty: