Nawet 120 milionów złotych. Tyle stracimy na komunikacji miejskiej z powodu pandemii

2020-05-22 12:04 Kuba Paduch, Radio ESKA
Nawet 120 milionów złotych. Tyle stracimy na komunikacji miejskiej z powodu pandemii
Autor: Urząd Miasta Krakowa Z powodu pandemii, przez ponad miesiąc krakowskie tramwaje i autobusy jeździły praktycznie puste.

Kolosalne straty dla budżetu Krakowa z tytułu komunikacji miejskiej. Ograniczenia związane z pandemią koronawirusa oraz niechęć mieszkańców do jeżdżenia tramwajami czy autobusami, sprawiły, że kasa Zarządu Transportu Publicznego już bardzo się uszczupliła, a do końca roku będzie jeszcze gorzej.

Do końca roku Kraków straci na komunikacji miejskiej około 120 milionów złotych. Tak przynajmniej szacują urzędnicy. Ten cios wynika ze skutków pandemii koronawirusa. Przyczyny są zasadniczo dwie. Pierwsza, to stałe koszty funkcjonowania komunikacji zbiorowej mimo ograniczeń sanitarnych.

Widzieliśmy doskonale, że woziliśmy powietrze w tramwajach i autobusach. To kosztuje, nie ukrywajmy. Kierowcy trzeba zapłacić, paliwo trzeba zapłacić, prąd dla tramwajów trzeba zapłacić. To też wygenerowało bardzo duże koszty - mówi Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego.

Drugi powód to niechęć samych mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej, a więc i wydawania pieniędzy na bilety.

Sprzedaż biletów spadła aż o 90% to wpływów do kasy miasta z tego tytułu nie było. 90% braku wpłat to jest kwota olbrzymia. Te rzeczy spowodowały, że w sumie ta kwota urosła do 120 milionów złotych - mówi rzecznik Urzędu Miasta Dariusz Nowak.

120 milionów złotych to około 2% całkowitego budżetu miasta Krakowa. Magistrat od początku pandemii próbuje oszczędzać na komunikacji, głównie poprzez likwidowanie albo obcinanie kursów. Takiemu obcięciu została poddana na przykład linia autobusowa 194, która zamiast z Krowodrzy Górki do Czerwonych Maków jeździ teraz tylko do Osiedla Podwawelskiego.

Urzędnicy przyznają, że powrót obciętych linii to obecnie wróżenie z fusów, bo nikt nie jest w stanie powiedzieć z absolutną pewnością, że pandemia się kończy.