Miejski rower wraca do Krakowa! ZTP na ostatniej prostej do wyboru operatora

2021-01-13 16:29 KK
Rower Miejski
Autor: Zarząd Transportu Miejskiego

W wakacje do Krakowa powróci system miejskiego roweru i to nie byle jakiego, bo wyposażonego w elektryczne wspomaganie. Zarząd Transportu Publicznego kończy dialog techniczny z trzema firmami zainteresowanymi wejściem na rynek, a to otwiera drogę do rozpisania przetargu. Urzędnicy zakładają, że na przełomie czerwca i lipca w mieście pojawi się minimum pięćset rowerów.

Przypomnijmy, miejski rower zniknął z ulic Krakowa po tym, jak firma BikeU, operator systemu Wavelo zerwała umowę z miastem, urzędnicy mieli więc sporo czasu na przemyślenie zasad funkcjonowania nowego systemu i wydaje się, że nie był to czas zmarnowany. 

Rower miejski wraca do Krakowa! Posłuchaj materiału Kuby Kusego:

Staramy się, żeby w styczniu zamknąć dialog techniczny, na przełomie stycznia i lutego ogłosić przetarg, dzięki czemu w marcu będziemy mogli poznać operatora. Liczymy, że bez odwołań, rower publiczny pojawi się w lipcu - wyjaśnia Marcin Wójcik z Zarządu Transportu Publicznego. 

Marcin Wójcik dodaje, że tym razem miasto zrezygnuje z systemu długoletnich i kłopotliwych koncesji. Przyznaje, że całe postępowanie nieco się wydłużyło, bo na rynku pojawił się kolejny gracz. 

Znany nam gracz, bo to jedna z firm oferujących elektryczne hulajnogi, która ma w swojej ofercie - choć nie u nas - także rower i to rower elektryczny, który można by wypożyczać na takich samych zasadach, jak hulajnogi - informuje. 

Podsumowanie 2020 roku. Jak będziemy go wspominać?

Docelowo do dyspozycji krakowianek i krakowian ma być 3 tys. jednośladów. 

Marcin Hyła ze Stowarzyszenia Miasta dla Rowerów pomimo sceptycznego nastawienia do systemów miejskiego roweru uważa, że rower ze wspomaganiem może się jednak sprawdzić. 

Generalnie jestem sceptyczny wobec roweru publicznego, bo Kraków jest na tyle rozwiniętym rowerowo miastem, że wydaje się, że takie dodatkowe wspomaganie nie jest potrzebne. Ale otwierają się dla ruchu rowerowego te części Krakowa, po których nikt nie jeździł - Kurdwanów, Wola Duchacka - bo są bardzo pagórkowate i właśnie tam rower publiczny może okazać się ciekawym eksperymentem - stwierdza.  

Kluczowym i na razie pozostawionym bez odpowiedzi pytaniem pozostaje to, ile miejski rower ma kosztować i ile miasto będzie musiało do niego dopłacać.