Koronawirus: czy Kraków zakaże sprzedaży obwarzanków? [SONDA]

2020-03-12 18:30 KK
Obwarzanki
Autor: Chris Brown / Flickr Obwarzanki

Czy wózki z obwarzankami, a także stoiska z pamiątkami znikną z ulic Krakowa? W związku z epidemią koronawirusa urzędnicy rozważają możliwość wstrzymania sprzedaży z tak zwanej ręki.

W tej sprawie urzędnicy wystąpili o opinię do SANEPID-u. Jeśli służby sanitarne podzielą ich wątpliwości, to droga do zakazu będzie otwarta.

Tego typu sprzedaż może budzić obiekcje i może być zagrożeniem, bo wiemy, jak to się odbywa. Jeżeli z SANEPID-u przyjdzie pozytywna odpowiedź, to to zrobimy. W każdym przypadku z tymi osobami podpisywana jest umowa, w której jest klauzula mówiącą o tym, że właściciel terenu - czyli miasto - może na jakiś czas zobowiązać handlowca do powstrzymania się od handlu z uwagi na ważne okoliczności są. Uważamy że te okoliczności zachodzą - informuje Dariusz Nowak, rzecznik krakowskiego magistratu. 

Zdaniem krakowskiego SANEPID-u sprzedaż z tzw. ręki jest bezpieczna w przypadku zachowania środków ostrożności.

Jeśli taka osoba zachowuje warunki higieny to tak. Jeśli ma czyste ręce i je myje, jeśli sprzedaje w rękawiczkach, bądź podaje obwarzanki za pomocą specjalnego kija, to nie ma zagrożenia. Ważne jest też zachowanie odpowiedniej odległości - mówi Dominika Łatak-Glonek, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie.

Przedstawicielka SANEPID-u dodaje, że organ nie zamierza wszczynać szczególnych kontroli sprzedawców obwarzanków. 

Urząd miasta podkreśla, że ewentualny zakaz sprzedaży "z ręki" będzie również obowiązywać handlarzy na miejskich placach targowych.

Jeden z krakowskich supermarketów podczas szturmu klientów

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.