Koniec poniewierki fontanny Zina. Zabytek stanął w Parku Jerzmanowskich

2020-05-22 15:13 KK
Fontanna Zina
Autor: MHK

Fontanna profesora Zina, która przed piętnastu laty zniknęła z płyty Rynku Głównego, stanęła w rewitalizowanym Parku Jerzmanowskich w Prokocimiu.

Przypomnijmy, po niemal półwieczu trwania na płycie Rynku Głównego, fontanna projektu profesora Wiktora Zina ustąpiła miejsca postmodernistycznej kryształowej piramidzie.

Dla mojego pokolenia był to symbol. Stanęła w Rynku w 1965 roku, po remoncie nawierzchni. Ze swoją charakterystyczną, piękną żabą, stała się pewnym symbolem. Była bardzo przyjazna pod względem architektonicznym, można było na niej przysiąść, była też ulubionym miejscem do robienia zdjęć i karmienia gołębi. Zastąpienie jej kryształową, kiczowatą piramidą było czymś zaskakującym - wyjaśnia Leszek Grabowski, miłośnik Krakowa, publicysta i fotograf dokumentujący zabytki.

Rozebrana na pewien czas zaginęła, by odnaleźć się w zaskakującym miejscu.

Prawie wszystkie elementy odnalazły się w przepastnych magazynach po ZIKiT. To co nadawało się do naprawy zostało naprawione, a to, co było zbyt mocno naruszone zębem czasu zostało wymienione na nowe - wyjaśnia Piotr Kempf, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej. 

Jej renowacja wymagała sporo zachodu, bo dokumentacja projektowa zaginęła bezpowrotnie. 

Dlatego zwróciliśmy się do mieszkańców z apelem, prośbą o to czy nie mają w swoich domowych archiwach fotografii fontanny,  przy której robili sobie zdjęcia. Na podstawie każdego materiału, który do nas spłynął staraliśmy się zadbać o to, by fontanna została jak najwierniej odwzorowana i przywrócona do pierwotnego stanu - tłumaczy Aleksandra Mikolaszek z Zarządu Zieleni Miejskiej.  

Rozmawiamy z rekordzistą Guinnessa w trialu rowerowym

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Po żmudnej renowacji wodotrysk znalazł nowy dom w Parku Jerzmanowskich. 

Miejski Konserwator Zabytków nie mógł się pogodzić z tym, że fontanna zniknęła z Rynku Głównego, więc postanowiliśmy przywrócić ją w innym miejscu. Jako, że to historyczny element naszej krakowskiej tożsamości wprowadzamy ją w wyjątkowym miejscu - w Parku Jerzmanowskich w Prokocimiu. To będzie trochę taka namiastka Rynku, która być może zachęci mieszkańców do odkrywania tego wyjątkowego miejsca, bo to szczególny park z unikatowym starodrzewem. Takich miejsc nie mamy za wiele w Krakowie - dodaje Piotr Kempf. 

Leszek Grabowski wspomina, że fontann, które zniknęły z pejzażu Krakowa było dużo więcej.

Taka bardzo ciekawa i fajna fontanna była przy Domu Turysty, która wzbogacała to betonowe otoczenie, była tryskawka w Parku Jordana przy baseniku dla dzieci. W Nowej Hucie mieliśmy fontanny niemal na każdym osiedlu. No i fontanna na Plantach. Częściowo odtworzona, ale nigdy już nie będzie przypominała dawnego klimatu. Dzieci dosłownie zalegały na mostku. Były kolorowe szybki i całe otoczenie mieniło się tęczowo. To było wielkie urozmaicenie życia i przede wszystkim ozdoba Plant - mówi.

Piotr Kempf, liczy, że do końca wakacji zakończy się rewitalizacja Parku Jerzmanowskich i znikną obostrzenia dotyczące fontann i mieszkańcy Prokocimia będą mogli cieszyć się namiastką Rynku Głównego w swojej dzielnicy.

Posłuchaj o siedmiu najczęściej zadawanych pytaniach dotyczących okresu. To materiał z cyklu DOBRZE POSŁUCHAĆ. Podcasty z poradami.
Mężczyzna ZNĘCAŁ SIĘ nad bezdomnym w centrum miasta! "Na kolana!"

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.