Kolejarze wzmocnią wiadukt kolejowy nad ul. Grzegórzecką. W tle nieustający spór z WKZ

2020-10-20 17:09 KK
Wiadukt nad ul. Grzegórzecką
Autor: Piotr Hamernik/PKP PLK

Po wielu miesiącach przepychanek z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków kolejarze mogą rozpocząć prace przy zabytkowym wiadukcie nad ul. Grzegórzecką. Przeprawa ma zostać wzmocniona, jednak wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądać jej górna część, po której mają kursować pociągi.

Pochodzący z 1863 roku wiadukt powoli zyskuje elewację. 

Obecnie trwają pracy przy jego nowej, dobudowanej części. Przede wszystkim robotnicy wykonują kamienną elewację, będącą zwieńczeniem wiaduktu. Mamy zabudowany wszystkie cztery tonda układające się w datę zakończenia budowy przeprawy. Ściany są okładane zabytkowymi kamieniam. Prace potrwają do końca tego roku, ale nie będą powodować zmian w ruchu na ul. Grzegórzeckiej - wyjaśnia Piotr Hamarnik z PKP Polskich Linii Kolejowych.

Kluczowe jednak jest nie to, co na zewnątrz, a wewnątrz obiektu. 

Przeszliśmy cykl negocjacji i rozmów z wykonawcą i Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, pracuje złożona z ekspertów komisja interdyscyplinarna, wszystko po to, by móc zmodernizować wiadukt i dostosować go do współczesnych potrzeb. Mogę powiedzieć z pewną dozą pewności, że nie będziemy rozbierać wiaduktu Przed nami dużo trudniejsza operacja wzmocnienia jego konstrukcji. Przez wiadukt zostaną przewiercone specjalne pale, które wzmocnią konstrukcję i fundamenty - wyjaśnia Hamarnik.

Te prace mogą być już realizowane, bo Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał na nie zgodę. Niedługo rozpoczną się badania gruntów, które powiedzą, na jaką głębokość należy wbić pale. 

Wciąż jednak nie wiadomo, co stanie się z górnym fragmentem przeprawy. Kolejarze mają plan.

Planujemy nadbudowę nowej części, niewidocznej na pierwszy rzut oka. To ma być taka mini nadbudowa, na której będą położone tory - mówi przedstawiciel PKP PLK. 

To rozwiązanie może być trudne do zaakceptowania przez służby konserwatorskie.

Na razie nie mogę się na nic zgadzać, lub nie zgadzać. Musimy mieć projekt, koncepcję, rysunek, uzasadnienie. Opieramy się na wiedzy powoływanych przez nas ekspertów. Ta sprawa jest jak widać tak skomplikowana, że ci eksperci nie podjęli jeszcze decyzji - mówi. 

Podkreśla, że żadna przebudowa nie przysłuży się obiektowi.

Byłoby najlepiej, gdyby go zostawić w świętym spokoju, wzmocnić, jeśli tego wymaga. Rozwiązać sprawę zasypu. Słyszę, że ma być on wyjmowany, co odciąży sklepienie łukowe, które zacznie się walić. Ta sprawa jak widać przerasta najtęższe głowy - dodaje. 

Przedstawiciel PKP PLK dodaje, że spółka chce, by wiadukt był gotowy pod koniec przyszłego roku.

Posłuchaj o postępie prac przy wiadukcie nad ul. Grzegórzecką:
Rekord w tłuczeniu kokosów | ESKA XD - Coś dobrego #6