Jest krakowska odpowiedź na wezwanie Jarosława Kaczyńskiego do obrony wiary. 30 osób spotkało się przed kurią

2020-10-28 19:32 Kuba Paduch, Radio Eska
Jest krakowska odpowiedź na wezwanie Jarosława Kaczyńskiego do obrony wiary. 30 osób spotkało się przed kurią
Autor: Kuba Paduch, Radio ESKA Tak wyglądała większość manifestantów sprzed kurii o godzinie 17:00.

Barbarzyńcy, sterowani przez polityków totalnej opozycji, gorsi niż ZOMO. Takie między innymi słowa do strajkujących kobiet i ich sojuszników kierowali uczestnicy prawicowej kontrmanifestacji w Krakowie. Kilkadziesiąt osób zgromadziło się w środę około godziny 17:00 przed kurią metropolitalną aby na wezwanie prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego bronić wiary i kościoła.

Krakowscy działacze prawicowi odpowiedzieli na wezwanie Jarosława Kaczyńskiego. Około 30 osób zgromadziło się w środę wieczorem przed krakowską kurią by bronić wiary katolickiej. Mieli transparent z napisem "Barbarzyńcy precz od naszego kościoła". Strajkujących oskarżają o zachowania komunistyczne i marksistowskie. Gdy obok prawicowców przejeżdżał wielotysięczny antyrządowy protest rowerowy, postanowili się modlić.

Nie wolno dopuścić, żeby komuniści jeszcze mieli coś do powiedzenia! To są faszyści! Oni mówią, że to jest faszyzm. Oni są faszystami! Oni są zdrajcami - grzmiał Pan Henryk Kowal.

Prawicowi manifestanci nie rozumieją dlaczego Ci młodzi ludzie są tak wulgarni i przeklinają. Działacze zarzucają strajkującym brak szacunku dla ludzi o innych poglądach i narzucanie swoich lewicowych, komunistycznych i marksistowskich przekonań polskim katolikom.

My życia bronimy! Jakby, podejrzewam, maseczek nie było, to by te młode dziewczyny się wstydziły tego co robią, że piszą sobie "nasza pupa" jakieś takie... przeklinają, wyzywają Prawo i Sprawiedliwość, wyzywają prezesa Jarosława Kaczyńskiego - mówi jeden z organizatorów manifestacji Ryszard Majdzik.

Ostatecznie spotkanie dwóch grup manifestantów odbyło się bez incydentów. Wyjątkiem była jedna sytuacja, gdy strajkująca kobieta przeszła przed transparentem prawicy z własnym kartonem, na którym było napisane "katolicy, czemu nie krzyczycie w sprawie gwałconych dzieci?" Działacz prawicy wtedy uderzył swoją laską w ten karton. Kobietę odprowadził policjant.

Na kontrmanifestacji krakowskiej prawicy był nasz reporter Kuba Paduch:
Kontrmanifestacja prawicy przed kurią metropolitalną w Krakowie