Ani jednej więcej. Kolejny dzień protestów. Ulicami Krakowa przeszedł tłum ludzi [ZDJĘCIA]

i

Autor: PAP/EPA "Ani jednej więcej". Kolejny dzień protestów. Ulicami Krakowa przeszedł tłum ludzi [ZDJĘCIA]

"Ani jednej więcej". Kolejny dzień protestów. Ulicami Krakowa przeszedł tłum ludzi [ZDJĘCIA]

2021-11-07 19:25

W niedzielne popołudnie ulicami Krakowa przeszedł protest pod hasłem "Ani jednej więcej", zorganizowany po śmierci 30-letniej Izabeli, która zmarła w 22. tygodniu ciąży w wyniku wstrząsu septycznego. Demonstranci zebrali się na Rynku, następnie przeszli przed budynek kurii i przed siedzibę PiS.

Protesty pod tym samym hasłem odbyły się już w sobotę w Warszawie i w innych miastach w Polsce, a także za granicą.

Krakowianie protestowali dzisiaj zbierając się na centralnym placu miasta. Tłum wypełnił część Rynku Głównego od strony ul. Szewskiej. Protestujący przynieśli ze sobą transparenty m.in. z napisami: "O Izę za dużo", "Polska to nie jest kraj dla kobiet" czy "Polsko, boję się ciebie".

Zebrani wykrzykiwali hasła: "myślę, czuję, decyduję", "solidarność naszą bronią", "kiedy państwo mnie nie broni, swoje siostry będę chronić", a także hasło przewodnie protestu - "ani jednej więcej". Na przyniesionych transparentach znaleźć można było też znak czerwonej błyskawicy - symbol ubiegłorocznych protestów.

ZOBACZCIE PONIŻEJ ZDJĘCIA Z PROTESTU: 

Tłum krzyczał: "episkopat do więzienia", "Kaja Godek do więzienia", "hańba", a także kierował wulgarne okrzyki pod adresem metropolity krakowskiego Marka Jędraszewskiego i PiS.

Następnie zebrani skierowali się w stronę krakowskiej siedziby tej partii, gdzie kontynuowano protest i wznoszono okrzyki. Naprzeciwko budynku przy ul. Retoryka ułożono kartony i transparenty z hasłami protestu, a także pozostawiono zapalone świece i zdjęcia zmarłej Izabeli.

W wydarzeniu wzięli udział też politycy; głos zabrali senator Bogdan Klich (KO) i posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek. Jak przekazała policja, krakowska manifestacja przebiegła spokojnie i nie odnotowano żadnych poważniejszych incydentów.

Śmierć 30-latki w Pszczynie. Umarła w szpitalu 

Protesty w kraju wybuchły po tym, jak w miniony weekend media obiegła historia 30-latki, która trafiła do szpitala w Pszczynie będąc w 22. tygodniu ciąży, kiedy odeszły jej wody płodowe. U płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci kobiety.

Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres [email protected]!