Afera szczepionkowa w Krakowie. W DPS na os. Szkolnym szczepili poza kolejnością

2021-01-22 15:39 KK
Szczepionka przeciwko Covid-19
Autor: mszzz

Preparat przyjęły cztery, nieuprawnione do tego osoby. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej przeprasza za incydent, a szef placówki pożegnał się z pracą.

Do incydentu doszło w Miejskim Dziennym Domu Pomocy Społecznej. Przedstawiciele MOPS przyznają, że nie wiedzą, jak mogło dojść do nieprawidłowości.

Posłuchaj materiału Kuby Kusego o aferze szczepionkowej:

Jak do tego doszło? Sami zadajemy sobie to pytanie. W momencie, gdy zaczynała się akcja szczepień, dyrekcja MOPS uczulała i informowała dyrektorów jednostek, odpowiedzialnych za przeprowadzenienie procedury, aby były przestrzegane reguły, zasady szczepień, aby właśnie takich sytuacji uniknąć. Bardzo ubolewamy nad tym faktem. Trudno nam dywagować, kim były osoby, które zostały zaszczepione - mówi Agnieszka Pers, rzeczniczka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Okazuje się, że we wtorek wieczorem, gdy zaszczepieni zostali już wszyscy pensjonariusze DPS, szczepionkę przyjęli Bogumiła Drabik i Józef Szuba radni z dzielnicy Nowa Huta, a także ich małżonkowie. Drabik w przyszłą środę ma zasiąść w radzie miasta na miejscu rezygnującej z mandatu Niny Gabryś, która została pełnomocniczką prezydenta ds. Polityki równościowej. 

Bogumiła Drabik przyznaje się do błędu i przeprasza. 

Źle zrobiłam, to była głupia, nagła decyzja. Wieczorem zadzwonił do mnie dyrektor DPS, który powiedział, że nie przyszło 11 osób i zostało pięć szczepionek, ale trzeba pojawić się w ciągu pół godziny. Pomyślałam, że zadzwonię do starszego o 10 lat radnego. Przepraszam, nie zrobiłabym tego, przez brak czasu nie byłam w stanie zastanowić się nad tym. Ubolewam nad tym chwilowym brakiem rozsądku - stwierdza. 

Dodaje, że nie zamierza rezygnować z zasiadania w Radzie Miasta Krakowa, zapowiada, że swoją pracą w RMK zamierza zmyć złe wrażenie. 

Andrzej Hawranek, przewodniczący Klubu Radnych Platforma .Nowoczesna Koalicja Obywatelska informuje, że radna została upomniana. 

Rozmawiałem z panią radną, zwróciłem uwagę, że takie zachowanie jest delikatnie niewłaściwe i nie powinno mieć miejsca - wyjaśnia.

Sprawą zainteresował się Narodowy Fundusz Zdrowia. Niewykluczone, że w tej sprawie zostanie wszczęta kontrola. 

Po wybuchu afery, dyrektor DPS złożył wniosek o rozwiązanie umowy o pracę, w związku z planowanym przejściem na emeryturę.

Kraków sprzeciwia się centralizacji szpitali