Mistrzowie Polski grają o ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Kielce z minimalną przewagą

2021-04-07 10:16 MUR
Łomża Vive Kielce
Autor: Cyfra Sport Łomża Vive Kielce

Przed nami mecz, którego wynik zadecyduje o przyszłości kieleckiego klubu w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Dziś Łomża VIVE Kielce zagra rewanżowe spotkanie z francuską ekipą Nantes. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa będą bronić w Hali Legionów jednobramkowej zaliczki z pierwszego starcia.

- Dla wszystkich to najważniejszy mecz. On trwa 120 minut, a nie 60. Do przerwy mamy korzystny wynik, ale bardzo niebezpieczny. Przed nami druga połowa meczu przeciwko bardzo mocnemu, doświadczonemu przeciwnikowi - zapowiada Talant Dujszebajew, trener drużyny Łomża Vive Kielce.

Pierwsze spotkanie we Francji było bardzo wyrównane. Mistrzowie Polski wygrali we je 25:24, a mieli szansę wyżej, ale gospodarze zmniejszyli rozmiary porażki w ostatnich minutach. We Francji wiele problemów przysporzył kielczanom duński bramkarz rywali, Emil Nielsen, który mecz zakończył z 36-procentową skutecznością interwencji. Ograniczenie liczby jego parad jest jednym z zadań, jakie stoją przed Mistrzami Polski przed rewanżem.

– To zawodnik, który już od kilku lat gra na wysokim poziomie. Talent pokazuje od poziomu juniora. Jego rozwój idzie w dobrym kierunku, bo za rok będzie grał w Barcelonie, a to dużo mówi – analizuje opiekun kielczan.

Dla HBC Nantes będzie to pierwszy w historii mecz w Kielcach. Wiele wskazuje na to, że zwycięzca tej pary zmierzy się w ćwierćfinale z Telekomem Veszprem, który przystępuje do rewanżu z dogodnej pozycji. W pierwszym meczu pokonał 41:27 Vadar 1961 Skopje.

- Jesteśmy przygotowani, aby dać z siebie sto procent. Musimy być skupieni przez całe 60 minut, walczyć o każdą piłkę. W takich spotkaniach decydują detale - podkreśla Alex Dujshebaev.

Dzisiejszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów Łomża Vive Kielce - HBC Nantes rozpocznie się o godz. 20:45.

Jan Tomaszewski MIAŻDŻY Sousę: To, co zrobił z Lewandowskim, jest KARYGODNE! | Futbologia