Już dziś „święta wojna”. PGE Vive Kielce podejmie u siebie Orlen Wisłę Płock

2020-02-04 11:32
PGE VIVE Kielce
Autor: Mateusz Kaleta PGE VIVE Kielce po zwycięstwie w polskiej lidze

Przed nami mecz pomiędzy PGE VIVE Kielce oraz Orlen Wisłą Płock, który od lat budzi ogromne emocje wśród kibiców obu zespołów. Pewne jest, że do stolicy województwa świętokrzyskiego nie przyjedzie Renato Sulić, z kolei kielczanie prawdopodobnie będą musieli sobie poradzić bez Igora Karacicia.

Przypomnijmy, że w poprzednim meczu płocczanie pokonali Kielce na własnym terenie 27:26. Wtedy o zwycięstwie zadecydowała bramka zdobyta w ostatniej sekundzie meczu. Teraz, żeby PGE VIVE wróciło na pierwsze miejsce w tabeli, musi wygrać co najmniej dwiema bramkami.

– To na pewno będzie ciężki mecz. Wisła w tym sezonie gra bardzo dobrze i ma solidny zespół. Jednak naszym celem jest komplet punktów i powrót na szczyt tabeli. Myślę, ze to my jesteśmy faworytami tego spotkania, jednak płocczanie pokazali, że potrafią z nami wygrać – mówi Daniel Dujszebajew, lewy rozgrywający drużyny z Kielc.

Drugi trener kieleckiego klubu, Uros Zorman poinformował, że pod znakiem zapytania stoi występ dwóch zawodników – Igora Karacicia oraz Alexa Dujszebajewa. Pierwszy z nich odniósł kontuzję mięśnia przywodziciela, z kolei Hiszpan ma problem z palcami u ręki. Wszystko wskazuje na to, że Dujszebajew zagra meczu z „Nafciarzami”, natomiast Chorwat będzie musiał odpocząć.

Z problemami kadrowymi zmagają się także najbliżsi rywale kieleckiego zespołu. Pewnie jest, że w Hali Legionów nie zobaczymy 41-letniego Renato Sulicia. Ważny szczypiornista Orlen Wisły Płock został zawieszony za niesportowe zachowanie w meczu z Gwardią Opole, w którym uderzył rywala pięścią bez walki o piłkę.

Mecz między PGE VIVE Kielce, a „Nafciarzami” dziś o godzinie 18.30.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE