34 kilometry ogrodzenia w świętokrzyskich lasach. Ma uchronić przed groźną chorobą

2021-01-12 15:15 DKS
34 kilometry ogrodzenia w świętokrzyskich lasach. Ma uchronić przed groźną chorobą
Autor: arch. Nadleśnictwa Starachowice / radom.lasy.gov.pl

Ogrodzenie mierzące 34 kilometry oddzieliło województwo świętokrzyskie od mazowieckiego. Siatka została rozciągnięta na terenie nadleśnictw Starachowice i Ostrowiec Świętokrzyski. Ma ona zapobiec przemieszczaniu się dzików od strony północnej, a co za tym idzie - rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń.

Na terenie Nadleśnictwa Starachowice powstało 24 kilometry ogrodzenia. Kolejne 10 kilometrów siatki ustawiono w Nadleśnictwie Ostrowiec Świętokrzyski. Ma ona 2 metry wysokości. Konstrukcja ma uchronić hodowle świń przed chorobą zakaźną, którą mogą przenosić dziki.

- To podobna technologia do tej, którą leśnicy wykorzystują przy zabezpieczeniu młodych nasadzeń drzew przed nadgryzaniem przez zwierzynę. Ponieważ w tym przypadku chodzi o dziki ta konstrukcja jest dodatkowo wzmocniona, by zwierzęta nie przedostały się pod spodem ogrodzenia – tłumaczy Edyta Nowicka, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu.

Łącznie 34 kilometry ogrodzenia to całkiem spory kawałek. W takiej sytuacji leśnicy nie muszą skakać przez płot wykonując swoją pracę. Przy konstrukcji o takiej długości konieczna była również budowa bram i furtek.

- Jest ścisły rygor, by zamykać za sobą te bramy. Przecież całe przedsięwzięcie polega na tym, by dziki nie przedostawały się na drugą stronę ogrodzenia – mówi Edyta Nowicka.

Budowę ogrodzenia zarządził wojewoda świętokrzyski. Koszt prac wyniósł 700 tysięcy złotych.

Co robią zwierzęta, gdy nikt nie patrzy? Dziki i ryś złapane w fotopułapkę