wyrok

i

Autor: BŹ

Spowodował wypadek, w którym zginął 14 - latek. Jest wyrok sądu

2021-12-17 12:03

10 lat i 8 miesięcy więzienia. Jest wyrok w głośnej sprawie wypadku w Kaliszu, w którym zginął 14 - letni chłopiec. Do tragedii doszło w Nowy Rok. Wyrok nie jest prawomocny.

Zdaniem sądu - winnym jest 42 - letni współwłaściciel szkoły nauki jazdy, który wsiadł za kółko po trzech dniach imprezowania. Miał ponad dwa i pół promila alkoholu w organizmie, a jego BMW pędziło w terenie zabudowanym z prędkością ponad 160 kilometrów na godzinę.

Mówi sędzia Monika Masłowska.

Oskarżonego obciążają liczne okoliczności. To, co powiedział tydzień temu oskarżyciel - oskarżony złamał wszystkie zasady. I spowodował najgorszy z możliwych skutków. Obciąża go także fakt, że to wszystko z błahego powodu. Bo na jednej szali oskarżony położył życie ludzkie i nuggetsy dla syna.

Wsiadł do samochodu, choć w tym stanie nie powinien się do niego zbliżać. Jak sam zeznał, trzy dni świętował Sylwestra. A potem kierował samochodem. Badanie wykazało ponad 2, 5 promila alkoholu w organizmie. A nie powinien w ogóle do samochodu wsiadać.

Mężczyzna, oprócz kary więzienia, ma też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Ma też zapłacić 35 tysięcy złotych nawiązki rodzinie zmarłego chłopca.

42 - latek podczas procesu do wypadku się nie przyznał.

Dziś w sądzie go nie było - mówi jego obrońca, mecenas Piotr Szczepianiak.

To jest decyzja mojego klienta. Nie wiem, czy skorzysta z prawa odwołania. Choć już w sądzie zaznaczał, że jego zdaniem sąd nie wyjaśnił wszystkich okoliczności, wiele wątpliwości pominął.

Z wyroku zadowoleni są rodzice 14  - latka. Choć, jak mówią, życia dziecka nic im nie zwróci. Do dziś zresztą żyją tą tragedią.

Nigdy nas nie przeprosił. Nie wykazał skruchy. Nie powiedział, że żałuje tego co zrobił. Powiedział, że jest mu przykro z powodu tego, co się stało. Ale, że to nie jego wina. Sędzia uznała jednak inaczej i - jak powiedziała - wymierzyła karę w górnej granicy. I z tego jesteśmy zadowoleni.

Prokuratura chciała wyższej kary, ale na decyzje o ewentualnej apelacji jest jeszcze czas - mówi prokurator Rafał Michalak.

Niech ten wyrok będzie przestrogą dla tych wszystkich, którzy chcą wsiąść za kierownicę, a są po alkoholu. Mam nadzieję, że będzie ich odstraszał od takich działań.

Wyrok, który zapadł w piątek przed kaliskim sądem nie jest prawomocny.

Sonda
Byłeś uczestnikiem wypadku drogowego?