Pokonuje na rowerze ponad 3000 km i zachęca do oddawania krwi. Janusz Kobyłka odwiedził także RCKiK w Kaliszu.

2022-08-19 11:15
Pokonuje na rowerze ponad 3000 km i zachęca do oddawania krwi. Janusz Kobyłka odwiedził także RCKiK w Kaliszu.
Autor: maraj

Przemierza na rowerze ponad 3200 km i odwiedza wszystkie Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Janusz Kobyłka, z województwa lubelskiego już po raz trzeci organizuje akcję „Rajd po krew”, która ma na celu promowanie oddawania krwi. Tegoroczna odbywa się pod hasłem „Krwiodawstwo – nasze wspólne dobro”. Podczas swojej podróży cyklista odwiedził również Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kaliszu.

Janusz Kobyłka wyruszył z Lublina 2 sierpnia. Do tej pory odwiedził RCKiK w Radomiu, Kielcach, Rzeszowie, Krakowie, Katowicach, Raciborzu, Opolu, Wrocławiu, Wałbrzychu, Zielonej Górze, Poznaniu. A dziś (19.08) wpadł z wizytą do kaliskiego krwiodawstwa.

Mój pierwszy rajd był dla Honorowych Dawców Krwi w 2020 roku. Był w kształcie takiego dużego serca. Trasa liczyła 2500 km. Odwiedzałem wtedy mniejsze miejscowości. Promowałem honorowe krwiodawstwo i zachęcałem do oddawania krwi. W ubiegłym roku zorganizowałem rajd, który był w kształcie kropli krwi i małego serca. Jak jadę od 80 do 100 km dziennie, to nie jadę jak kolarz, który przejeżdża. Zatrzymuję się na stacjach benzynowych, targach, bazarach. Rozmawiam z ludźmi, zachęcam ich, tłumaczę im po co jadę i dlaczego. Udowodniłem w zeszłym roku, że Honorowi Dawcy Krwi to są osoby o złotych sercach.

Mówi ESCE Janusz Kobyłka, pomysłodawca akcji.

Rajd potrwa do 5 września i zakończy się wizytą w warszawskim RCKiK.

Wyprawę możecie śledzić TUTAJ

Quiz prawda czy fałsz o życiu

Pytanie 1 z 11
Krokodyle łzy to szczery płacz
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE