Pierwsza restauracja w Kaliszu otwarta mimo zakazu. „Musieliśmy podjąć desperackie kroki”

2021-03-03 19:55 mir
restauracja Góra i Dół otwarta w Kaliszu mimo zakazów
Autor: fot. mir, eska.pl Pierwsi klienci w restauracji pojawili się w środę o 121:30

To na razie jedyna w pełni otwarta restauracja w Kaliszu. Niemal równo rok po pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce Aleksander Śmieszniak, właściciel lokalu „Góra i Dół” zdecydował o odmrożeniu swojej działalności. To miejsce nie zdążyło się nawet na dobre rozkręcić, bo powstało na dwa miesiące przed pandemią.

Właściciel twierdzi, że musiał wybrać – czy biznes zwinąć, czy zaryzykować – i zarabiać.

– Pół roku bez żadnej pomocy z państwa. Czynszu nie obniżono nam do tej pory. Musieliśmy podjąć trochę desperackie kroki. Utrzymywaliśmy pracowników przez te pięć miesięcy, jak byliśmy zamknięci. Mamy tutaj środki dezynfekcji, są instrukcje mycia rąk, więc moim zdaniem prawdopodobieństwo, że ktoś się tutaj zarazi wirusem jest o wiele niższe, niż na przykład w dużym markecie

– mówi Aleksander Śmieszniak.

Właściciel jest przygotowany jest na kontrolę Sanepidu i ewentualne kary. Dlatego restauratora wspierają – także prawnie – działacze lokalnej prawicy.

– Jako społeczna strona świadczymy pomoc właścicielowi. Będziemy obserwować działanie służb państwowych, Sanepidu, przewidujemy, że także policji. Będziemy świadczyć właścicielowi pomoc prawną, nasz prawnik będzie bronić właściciela przed sądem

– mówi Antoni Wieczorek z ostrowskiej Konfederacji.

To na razie jedyna w pełni działająca restauracja w Kaliszu. Na otwarciu, poza liczną grupą mediów, pojawiło się około dziesięciu klientów i klientek. Pozostałe lokale w mieście na razie serwują dania wyłącznie na wynos.