Burza wokół remontu gabinetu prezydenta Kalisza. „Bizancjum w pandemii” [KOSZTY]

2021-01-16 13:53 mir
Krystian Kinastowski - prezydent Kalisza
Autor: fot. mir/eska.pl Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza

Dywany za 6000 zł, sofy i fotele za 20 tysięcy, lustro za 4300. To poszczególne koszty wyposażenia odnowionego gabinetu prezydenta Kalisza. A remont był za drogi, przeprowadzony w złym czasie i po cichu – komentuje radny opozycji Dariusz Grodziński.

Radny Koalicji Obywatelskiej twierdzi, że prezydent zbudował sobie bizancjum w czasie pandemii, cięć i podwyżek.

– Mleko się rozlało. Cieszyliśmy się, kiedy udało się odwieść prezydenta od planu zakupu służbowej limuzyny, w pandemii i kryzysie, a on te wszystkie pieniądze przeznaczył na remont gabinetu. W czasie, gdy wszyscy odczuwamy bolesne cięcia oraz doświadczamy bezwzględnych i licznych podwyżek, kiedy każe się nam zacisnąć zęby i przetrwać ten trudny czas, tworzy się takie, a nie inne bizancjum

– mówi Dariusz Grodziński. Obiecuje też, że dokładnie sprawdzi okoliczności samej modernizacji.

– Musimy sprawdzić, co stało się z pięknymi i dostojnymi meblami, które świadczyły o dostojeństwie urzędu prezydenta tego wspaniałego miasta. Musimy też posprawdzać poszczególne elementy zakupowe, ponieważ kiedy czytam kwotę 6 tysięcy zł za dywan, to muszę się upewnić, że nie zachodziły tam mechanizmy, które w samorządzie nigdy nie powinny mieć miejsca

– dodaje radny.

 Prezydent w oświadczeniu wyjaśniał, że pomieszczenie nie było remontowane od kilkunastu lat i wymagało już modernizacji, a koszty wynikają z zabytkowego charakteru siedziby władz miasta.

— Meble w gabinecie prezydenta miasta wymienione zostały po raz ostatni w latach 1998 – 2002. Pomieszczenie to nie było remontowane od co najmniej kilkunastu lat. Miejsce pracy włodarza miasta, w którym odbywają się spotkania z udziałem gości krajowych i zagranicznych, było w bardzo złym stanie. Przed remontem na ścianach pojawiały się zacieki, odklejała i odbarwiała się tapeta, przy oknach odpadały części tynku, w bardzo złym stanie były: parkiet, drzwi wejściowe i ościeżnice

- czytamy w oświadczeniu prezydenta Krystiana Kinastowskiego.

Na modernizację wydano ok. 200 tysięcy zł. Samo wyposażenie z meblami to koszty rzędu 144 tysięcy zł.

Gabinet wyposażono w:

- stół konferencyjny o wymiarach 3,5m x 1,10 m wg projektu -1 szt., 15.500,00 zł netto,

- lustro w ramie drewnianej o wymiarach 3,0 m x 2,56 m wg projektu -1 szt., 4.300,00 zł netto;

- konsola o wymiarach 1,20 m x 0,45 m x 0,80 wg projektu -1 szt., 3.800,00 zł netto,

- zabudowa biblioteczna (witryna/regał) o wymiarach 3,0 m x 1,20 m x 0,45 m wg projektu -1 kpl., 28.000,00 zł netto,

- rolety okienne wg projektu - 3 kpl., 8.400,00 zł netto,

- krzesła - 14 sztuk., 19250,00 zł netto,

- fotel biurowy -1 szt., 3.227,00 zł netto,

- stolik kawowy -1 szt., 2.620,00 zł netto,

- stolik pomocniczy -1 szt., 780,00 zł netto,

- sofa -1 szt., 10.195,00 zł netto,

- fotel - 2 szt., 12.520,00 zł netto,

- lampa biurkowa -1 szt., 720,00 zł netto,

- dywan -1 szt. o wymiarach 3,0 m x 4,0 m, 4.850,00 zł netto,

- dywan -1 szt. o wymiarach 3,0 m x 2,0 m, 2.550,00 zł netto,

- zegar ścienny -1 szt., 700,00 zł netto,

- kosz na śmieci -1 szt., 270,00 zł netto.

W gabinecie prezydenta miasta wykonano następujące prace:

- usunięcie starych tapet ze ścian;

- dwuwarstwowe gładzie gipsowe na ścianach i sufitach ze wzmocnieniem siatką i gruntowaniem powierzchni;

- obudowa z płyt gipsowo-kartonowych;

- cyklinowanie i dwukrotne lakierowanie parkietu drewnianego wraz z wymianą listew podłogowych i progów;

- renowacja skrzydeł drzwiowych i wymiana osłon grzejników;

- montaż listew dekoracyjnych (sztukaterii);

- dwukrotne malowanie ścian i sufitów;

- przyklejenie tapety;

- demontaż i ponowny montaż opraw oświetleniowych;

- demontaż i ponowny montaż puszek i odgałęźników, gniazd i łączników.

Burzę wywołały zdjęcia odmienionego gabinetu, które do internetu wrzucił jeden z wykonawców. Urząd miasta o remoncie do tej pory w ogóle nie informował, choć modernizacja zakończyła się w połowie grudnia 2020.