20-latka sprzedaje nagie fotki na pomoc płonącej Australii. Ile już zebrała Kaylen Ward?

2020-01-07 14:02 mw
Kaylen Ward - modelka, która sprzedawała nagie zdjęcia by pomóc płonącej Australii
Autor: instagram.com / Kaylen Ward, twitter.com, PETER PARKS/AFP/East News

Kaylen Ward próbuje pomóc w ratowaniu płonącej Australii. 20-letnia modelka ogłosiła na Twitterze i Instagramie, że oferuje do sprzedaży swoje nagie zdjęcia. Rozebrane fotki dziewczyna wysyła po wpłaceniu przez fanów kwoty 10 dolarów. Pieniądze przeznaczone są na walkę z pożarami w Australii. Kaylen Ward twierdzi, że na sprzedaży nagich zdjęć udało się już zebrać blisko milion dolarów, a tymczasem... Instagram zablokował jej konto! Teraz w obronie modelki stają fani z całego świata.

Akcje dobroczynne już dawno nie ograniczają się tylko do tradycyjnych zbiórek pieniędzy. Organizacje i firmy z całego świata coraz częściej sięgają po oryginalne formy pomocy, aby dotrzeć do jak najszerszego grona potencjalnych darczyńców. W ostatnim czasie ciekawymi pomysłami na pomoc w walce ze zmianami klimatycznymi zasłynął na przykład serwis Pornhub, który wyprodukował na tę okoliczność specjalny film dla dorosłych. Za każde jego odtworzenie serwis płacił firmie zajmującej się oczyszczaniem oceanów ze śmieci.

Zapewne wielu osobom taka forma ratowania naszej planety może się wydać mocno kontrowersyjna, ale przecież w obliczu zagłady liczy się każda pomoc. Z takiego założenia wyszła najwyraźniej 20-letnia modelka, która postanowiła sprzedawać w internecie swoje własne nagie fotki, a pozyskaną w ten sposób kwotę pieniędzy przeznaczyć na wsparcie ratowania płonącej Australii.

Kaylen Ward zaoferowała za pośrednictwem Twittera oraz Instagrama swoje nagie zdjęcia - każde po 10 dolarów. Dziewczyna twierdzi, że zebrała już w ten sposób blisko milion dolarów! Sporo, jak na nikomu nie znaną modelkę.

Niestety, jej konto na Instagramie nie jest już aktywne. Serwis zablokował jej profil, bo uznano, że sprzedając nagie zdjęcia Kaylen Ward narusza regulamin Instagrama.

POMOC AUSTRALII CZY OFERTA SEKSUALNA?

Dlaczego uznano, że Kaylen Ward narusza regulamin serwisu? Okazuje się, że złamaniem zasad jest nie tylko publikacja nagich zdjęć, ale także ogłoszenie ich sprzedaży. Nawet, jeśli kwoty z tej sprzedaży przeznaczone są na tak szczytny cel, jak walka z pożarami trawiącymi Australię.

Oczywiście fani modelki są oburzeni takim stanowiskiem Instagrama i z całego świata spływają żądania o przywrócenie jej konta.

O sprawie Kaylen Ward piszą media z całego świata.

Kaylen Ward, która sama siebie nazywa "nagą filantropką", nadal prowadzi sprzedaż swoich rozbieranych fotek. Tyle, że już nie na Instagramie, a na Twitterze, którego regulamin nie jest tak restrykcyjny, jak ten z Instagrama.

Wysyłam nagie zdjęcia każdemu, kto wpłaci przynajmniej 10$ na jedną z fundacji na rzecz walki z pożarami w Australii. Każde 10 dolarów, które wpłacisz = jedna naga fotka w prywatnej wiadomości. Musisz wysłać mi potwierdzenie, że wpłaciłeś pieniądze. Podawajcie proszę dalej #AustraliaOnFire #AustraliaFires

- pisze na Twitterze Kaylen Ward.

Co  myślicie o takiej formie pomocy?

NAJNOWSZE