Ratownicy winni śmierci 54-latka? Finał sprawy w gorzowskim sądzie

2020-11-25 22:35
gorzów słowianka śmierć
Autor: Mazinio Do zdarzenia doszło we wrześniu 2019 roku.

Prokuratura zebrała materiał dowodowy i opinię fachowców, które umożliwiły stworzenie aktu oskarżenia. Wpłynął on do sądu pod koniec października. Wkrótce powinna być znana data pierwszej rozprawy.

Sekcja 54-letniego gorzowianina, ratownika medycznego, wykluczyła wersję o zawale. Ustalono, że przyczyną zgonu było utonięcie. Do dramatu doszło na pływalni Słowianki, pod okiem ratowników- Moniki Sz. i Wojciecha Ś. Usłyszeli oni zarzuty narażenia osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Oskarżeni nie przyznają się do winy. Z kolei pan Seweryn, syn 54-latka- twierdzi, że monitoring mówi sam za siebie.

- Boli mnie to, że ratownicy nie wyrazili żadnej skruchy, wypierają się. Jest takie ujęcie z monitoringu, gdy idzie jeden ratownik, tata jest pod wodą, a on nawet nie spojrzał, a przechodził tamtędy dwa razy. Nie rozumiem tego - opowiada syn.

Kara jaka grozi oskarżonym to maksymalnie 5 lat pozbawienia wolności.

Przypomnijmy - tragedia wydarzyła się 4 września ubiegłego roku na basenie gorzowskiej Słowianki. 54-latek pływał na torze, gdy nagle poszedł pod wodę. Po ponad 30 minutach zauważył go inny pływający, który zaalarmował ratowników. Niestey było już za póżno.

Nie żyje Diego Maradona. Miał 60 lat. Zobacz jego 10 najlepszych bramek
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE