Spadła liczba darczyńców, wzrosła potrzebujących. Bydgoska jadłodzielnia bardzo potrzebna

2021-04-04 7:12 Dawid Olszewski
Nowa jadłodzielnia w Bydgoszczy
Autor: Dawid Olszewski

Nadmiar świątecznego jedzenia przyda się potrzebującym. Opiekunowie jadłodzielni w centrum Bydgoszczy apelują do mieszkańców, by podzielili się z innymi. Przy ul. Naruszewicza od początku epidemii chętnych po żywność cały czas przybywa. W Wielkanoc na pewno też przyjdą.

Spadła liczba darczyńców, a wzrosła potrzebujących. Jadłodzielnia w centrum Bydgoszczy w czasie epidemii okazała się bardzo potrzebna. Przy ul. Naruszewicza chętnych po jedzenie codziennie jest bardzo dużo.

Wiele osób przywozi jedzenie do jadłodzielni, ale to zdecydowanie mniej niż rok temu. Powodem jest na pewno pandemia. To nie jest tak, że teraz nie marnujemy dobrego jedzenia. Nadal to się dzieje, ale lęk przed wyjściem z domu powoduje, że jedzenie jest marnowane u nas w domu i nie przywozimy tej żywności do jadłodzielni. To jest bardzo ważne, żeby się dzielić tym, co mamy, co jest dla nas smaczne. Możemy jedzenie komuś oddać

- mówi Marta Sikora z Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy.

Wystarczy przyjść otworzyć szafę przy ul. Naruszewicza i zostawić opisane wcześniej jedzenie.

Często wiele czasu poświęcamy na to, by przygotować świąteczne jedzenie, a potem nie jesteśmy w stanie tego wszystkiego zjeść. Możemy zapakować i przekazać sąsiadce, sąsiadowi lub przynieść do jadłodzielni. Jadłodzielnia jest dla wszystkich. Każdy może przynieść żywność, każdy może ją wziąć, bez względu na status. Może to być mama z dzieckiem czy ktoś, kto akurat przechodził obok, był głodny i chciał coś sobie zabrać

- dodaje Marta Sikora.

Bydgoska uczelnia prowadzi już tylko jedną jadłodzielnię – właśnie przy ul. Naruszewicza, która jest czynna cała dobę. Nie działa już "Karmnik" przy ul. Królowej Jadwigi.

Wiosna zagościła w Bydgoszczy. Kwiaty rosną już w Ogrodzie Botanicznym UKW