Fabryka Lloyda w Hali Targowej? Oto, co wiemy do tej pory

i

Autor: Dawid Olszewski, Dawid Piątkowski

pomoc

Fabryka Lloyda w Hali Targowej? Oto, co wiemy do tej pory

2024-02-25 10:31

Zabytkowy budynek Fabryki Lloyda spłonął doszczętnie, na szczęście nikomu nic się nie stało. Bydgoszczanie jednak nie czekają z założonymi rękami na rozwój wypadków. Zbiórka, jaką ruszyła od razu, gdy pojawiły się pierwsze informacje o pożarze opiewa już na kwotę miliona złotych. Mieszkańcy chcą zebrać pieniądze, by odbudować ulubione miejsce. W mediach społecznościowych pojawił się pomysł, by Fabryka przeniosła się do Hali Targowej, która od 1 lutego i tak jest zawieszona. Szczegóły poniżej.

Pożar wybuchł ok. godz. 3 nad ranem w piątek, 26 stycznia. Fabrykę Lloyda u zbiegu ul. Kamiennej i Fordońskiej w Bydgoszczy gasiło 40 strażaków, ale budynku nie udało się uratować.

Wciąż nie jest jasne, dlaczego doszło do pożaru. Śledczy biorą pod uwagę różne hipotezy. Właściciele tego miejsca skupili się na działaniu. Powtarzają, że najważniejsze jest dla nich zadbanie o załogę. W weekend, tuż po tragedii, zorganizowali zaplanowaną wcześniej imprezę w Bydgoskim Centrum Targowo-Wystawienniczym. Szukają też kolejnych partnerów, z którymi będą mogli współpracować przy organizacji innych wydarzeń.

Wcześniej w mediach społecznościowych pojawił się pomysł, by Fabrykę Lloyda przenieść na stałe do Hali Targowej, która od 1 lutego jest zawieszona. Jest on jednak nie do zrealizowania za względu na na ważną umowę operatora hali z miastem. Niemniej jednak przestrzenie budynku cały czas, tak jak i kilkanaście innych miejsc, są brane pod uwagę jako potencjalni partnerzy do organizacji zaplanowanych wcześniej imprez.

Bydgoszczanie w szoku po pożarze. Chcą odbudowy, ruszyła zbiórka

Bydgoszczanie od razu zareagowali. Podkreślają, jak ważne było dla nich to miejsce.

- Szkoda ogromna - pisze jedna z internautek. - To było miejsce świetnych wydarzeń, każdy mógł znaleźć tam coś dla siebie - dodaje.

- Tragedia - pisze ktoś inny. - Taki piękny budynek. Byłam tam na koncercie. Niesamowity klimat - podkreśla.

Malwina Sypniewska-Pietsch, współorganizatorka festiwalu Podróżnicy w Bydgoszczy, który odbywał się ostatnio właśnie w XIX-wiecznej fabryce, założyła w sieci zbiórkę pieniędzy na odbudowę tego miejsca.

- Stało się ogromne nieszczęście. Spłonął zabytkowy obiekt Fabryki Lloyda, który od 4 lat po wieloletniej rewitalizacji cieszył bydgoszczan koncertami, eventami, wydarzeniami kulturalnymi. Miejsce to pokochaliście. Tu czuło się niesamowicie dobrą energię - mówi Malwina Sypniewska-Pietsch. - Jako przyjaciółka Łukasza i Asi, właścicieli obiektu, którzy włożyli w to miejsce całe swoje serce, setki tysięcy złotych, zakładam zbiórkę, by pomóc im w odbudowie tego niesamowitego miejsca. Jako organizatorka bydgoskiego Festiwalu Podróżnicy, który odbywał się tutaj od 4 lat, pragnę po prostu im pomóc. Proszę, nie bądźcie obojętni. Wpłaćcie choć złotówkę - apeluje.

W kilka chwil na konto zbiórki prowadzonej na stronie zrzutka.pl ludzie wpłacili już ok. 5 tys. zł.

- Obiekt piękny był, już go nie ma. Zobaczymy, czy uda się go uratować - mówi Łukasz Gliński, właściciel Fabryki Lloyda. - Teraz najważniejsze jest dla mnie, by zadbać o załogę. Dziewczyny płaczą, jesteśmy zdezorientowani. Chcemy tu razem posprzątać i pomyśleć, co możemy dalej zrobić - dodaje.

Pożar Fabryki Lloyda w Bydgoszczy