Nowy Quebonafide w ogniu krytyki. "To smutne, że dziś trzeba robić z siebie pajaca"

2020-02-18 12:29 hz
Quebonafide vs Hukos
Autor: Instagram Nowy Quebonafide w ogniu krytyki. Białostocki raper Hukos napisał, co sądzi na temat jego wizerunku

Quebonafide i jego nowy wizerunek nie schodzą z ust fanów i mediów. Raper z Ciechanowa co rusz zaskakuje wszystkich kolejnymi ruchami promocyjnymi. Jednym się one podobają, innym nie. Wśród tych drugich jest m.in. białostocki raper, Hukos.

Quebonafide – nowy wizerunek rapera wciąż zagadką

W ubiegłym tygodniu Quebonafide zaskoczył wszystkich, publikując singiel „Jesień” z gościnnym udziałem Natalii Szroeder (prywatnie to jego partnerka). Pojawił się na nim z nowym wizerunkiem, skrajnie odbiegającym od tego, do którego wszystkich przyzwyczaił. Z wytatuowanego wulkanu energii przeistoczył się w wycofanego introwertyka. Na jego skórze nie było śladu tuszu, nie miał zarostu, ostrzygł się na krótko i założył okulary.

Michał Anioł urodził się w... Białymstoku. I dopiero się rozpędza! [WIDEO]

Nowy wizerunek Quebonafide to odwzorowanie zdjęcia rapera z czasów studenckich. Natrafiła na nie jedna z fanek Kuby. Założyciel QueQuality postanowił odwzorować swój „look” z minionych czasów. Co ciekawe, obecnie w każdej relacji czy na każdym zdjęciu w social mediach wygląda dokładnie tak samo.

Nowy Quebonafide. Odmieniony raper promuje płytę „Romantic Psycho”

Nie inaczej było m.in. w sobotnim programie „Dzień dobry TVN”. Quebonafide pojawił się tam jako gość, a jego występ wzbudził skrajne opinie. Jedni zarzucali mu fałsz, inni bronili, że doskonale rozgrywa promocję nowej płyty. Bo nie ulega wątpliwości, że to właśnie jej częścią jest nowy wizerunek Quebonafide.

Takie obrazy maluje... raper. Poznajcie Praktisa [ZDJĘCIA]

Ruchy promocyjne rapera z Ciechanowa szeroko komentują nie tylko fani, ale i znane postaci show biznesu, a także środowisko rapowe. W poniedziałek głos w tej sprawie zabrał białostocki raper Hukos. W poście na swoim fanpage’u napisał (pisownia oryginalna):

- Quebonafide wymyślił pomysł na promowanie swojej nowej płyty tym, że zakryje swoje tatuaże i pokaże się w wersji samego siebie, jak jeszcze był biednym studentem z Ciechanowa. Mam a propos tego lepszy knyf. Otóż na wszelkiej maści portalach społecznościowych, czy randkowych powinna być funkcja uwierzytelniania, że masz mieć swoje zdjęcia prawdziwe i realne, a nie podkręcone filtrami, dla zyskania atencji.… Pamiętam historię mojego serdecznego ziomka, jak kobieta go zostawiła, to zaczął się umawiać z laskami na tinder. Wszystko spoko, raz mu wychodziło, raz takie spotkania internetowe okazywały się zawodem z obydwu stron. Tylko mówił, że kiedyś na randkę przyszła tak gruba laska, że w szoku był, że te filtry i upiększanie zdjęć mogą aż tyle zdziałać. Zamówili po drinku, po czym dziewczyna poszła do ubikacji, a ziomek zostawił suty napiwek i zaczął uciekać, bo to nie o to chodzi, że grubi ludzie są jakoś nie w porządku. Po prostu mówił, że czuł się kurewsko oszukany, a wręcz wydymany, bo inną osobę poznawał na internecie, a zupełnie inna ukazała się jego oczom. To w ogóle byłoby ciekawe, jak nagle wszystkie instagramowe modelki muszą wrzucić swoje swoje zdjęcia bez makijażu i bez retuszu i okazałoby się, że wszyscy udajemy tylko pięknych, zdrowych i bogatych. Każdy z nas ma jakieś takie gówna w życiu, którymi nie chce się chwalić. Ale przez to że to ukrywamy, to stajemy się avatarami, sztucznymi wersjami lepszych samych siebie. Ja na przykład jak popiję, to mi morda puchnie, dużo jaram szlugów i pierdzę w łóżku. Czyli cechy, którymi publicznie nie należy się chwalić, jak chce się budować super wizerunek. Bo generalnie związki dzielą się na te uczciwe, gdzie każdy może pierdzieć o ile odkrywa kołdrę, i na takie gdzie zachowujemy pozory i pierdzenie to temat tabu i jak debile latamy do łazienki co 5 minut, żeby tylko nie wyjść na fana bawarskiej golonki, co se lubi tryknąć pod pierzyną. Bardzo o sugestywna scena na ten temat była w filmie "Nic Śmiesznego", polecam, bo to samo życie skondensowane do zabawnego dialogu w kultowej komedii.

Hukos o Quebonafide: Propsuję muzykę, ale akcja mi się nie podoba

Białostocki raper stwierdził we wpisie, że nie podoba mu się sposób, w jaki Kuba promuje nowe wydawnictwo, ale w żaden sposób nie umniejsza jego muzyce. Wspomina nawet zabawną sytuację z Hip Hop Kempa, gdy wspólnie występowali na tej samej scenie.

Widziałeś rapującego "kangura"? Ten kawałek może stać się hymnem wszystkich ojców!

Dlaczego Hukosowi nie podoba się nowy wizerunek Quebonafide i jego działania?

- (…) to smutne, że żyjemy w czasach, gdzie żeby sprzedać płytę i zainteresować nią mocno zblazowanych odbiorców żyjących w czasach przesytu treści i bodźców, to warunkiem koniecznym do powodzenia promocji jest zbudowanie wokół wydarzenia eventu – argumentuje białostoczanin.

Nowy Quebonafide. Kiedy płyta Romantic Psycho?

Kiedy pojawi się nowa płyta Quebonafide oficjalnie trafi do sklepów? Na razie nie znamy oficjalnej daty premiery. Wiadomo póki co, że 17 kwietnia na warszawskim Torwarze raper zaplanował specjalny koncert pn. Romantic Psycho Experience.

Fani Quebo wierzą, że jego nowy album dostępny będzie jeszcze przed wydarzeniem. Pewnym jest na razie tylko to, że premiera Romantic Psycho odbędzie się jeszcze w tym roku.