zabytki białegostoku

Najlepiej zachowana XIX-wieczna fabryka w Białymstoku. Kiedyś młyn parowy i magazyn. Sprawdź co jest teraz

2024-05-18 16:36

Fabryka Steina powstała na przełomie wieków XIX i XX i stoi w Białymstoku do dziś. Zespół przemysłowy, w którym dawniej znajdował się młyn parowy oraz magazyn, obecnie należy do prywatnych właścicieli. Niektórzy nazywają tę fabrykę najlepiej zachowaną w mieście. Nie bez powodu. Jej historię poznacie w poniższym artykule.

Białystok dawniej był nazywany Manchesterem Północy. Wszystko za sprawą rozwoju przemysłu tekstylnego. W II połowie XIX wieku nastąpił szybki rozwój miasta związany z uruchamianymi w nim licznie zakładami włókienniczymi. Bogaci fabrykanci chętnie stawiali charakterystyczne ceglane zakłady. W ten sposób Białystok stał się miastem przemysłowym z kilkudziesięcioma fabrykami, które po II wojnie światowej zaczęły powoli znikać z miejskiego krajobrazu.

Do dzisiaj zachowało się ich zaledwie kilka.

Zespół rezydencjalno-przemysłowy Steina w Białymstoku

Na terenie posesji przy ul. Poleskiej 85 w Białymstoku przemysłowiec Izaak Stein postawił młyn parowy wraz z magazynem. Realizował tam zamówienia żywnościowe, jednak w 1915 roku został wywieziony w głąb Rosji. Co prawda, powrócił do Białegostoku po siedmiu latach, ale nie uruchomił już swojej dawnej fabryki.

Po wojnie zakłady zostały przekazane spółdzielni "Społem", natomiast w 1947 r. majątek upaństwowiono. W czasie PRL-u teren był dzierżawiony przez "Społem" oraz "Polmozbyt". Przez kilkadziesiąt lat nikt nie przejmował się jego stanem. Nie przeprowadzano tam remontów i budynki powoli popadały w ruinę.

Dawniej białostocki młyn parowy i magazyn z XIX w. Co jest tam dziś?

Jakim sposobem fabryka przy Poleskiej przetrwała tyle lat? Tu w historię wkraczają nowi właściciele. W 1990 roku pojawił się tam Jarosław Stypułkowski. Początkowo tylko dzierżawił obiekt, prowadząc tam firmę Auto-Gryf z częściami zamiennymi i akcesorami do samochodów. To już wtedy rozpoczął remont budynków. W 1999 r. odkupił teren od miasta i pozostaje jego właścicielem do dziś.

- Gdyby nie ja, to ten budynek już dawno by się zawalił - mówi nam pan Jarosław. Na własną rękę wymienił instalacje, dach, kanalizacje, okna, wzmocnił podwaliny, bo budynek stał wcześniej jedynie na kamieniach i grząskim terenie.

Cała inwestycja kosztowała go ponad milion złotych. Dzięki temu jednak dawna fabryka zachowała się do dziś, a w niej nadal działa Auto-Gryf. Z kolei w sąsiednich budynkach funkcjonują inne sklepy oraz studio tańca Feniks.

Wyjątkowe miejsce na mapie Warszawy. Tak wygląda Fabryka Norblina

QUIZ: Zabytki Białegostoku. Ile z nich rozpoznasz tylko po fragmencie?

Pytanie 1 z 20
Na początek coś prostego. Co znajduje się na zdjęciu?
Na początek coś prostego. Co znajduje się na zdjęciu?